W ostatnich dniach na platformach społecznościowych pojawiły się informacje o rzekomym zakazie stosowania w sklepach detalicznych tzw. wielopaków na napoje od 2030 r. Takie informacje przekazywał na Facebooku m.in. poseł Konfederacji Paweł Usiądek. Jego zdaniem za sprawą wchodzących przepisów konsument miałby być zmuszony do kupowania butelek z napojami pojedynczo. Poseł powoływał się na unijne rozporządzenie, a jego wpis zdobył 144 tys. wyświetleń. Temat wywołał dyskusję również na platformie X.
Chodzi o unijne rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR), które ma na celu ograniczenie negatywnego wpływu tego typu opakowań na środowisko. Zawarte w nim przepisy nie zakazują jednak sprzedawania napojów w tzw. wielopakach. Ograniczają jednak materiał, z którego takie opakowanie jest wykonane.
Konsumenci nie będą zmuszeni do kupowania napojów „luzem”
Wchodzące od 2030 r. przepisy rzeczywiście limitują stosowanie opakowań jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych do grupowania produktów sprzedawanych m.in. w butelkach oraz puszkach. Zakaz dotyczy opakowań zaprojektowanych jako udogadniających i pozwalające konsumentom dokonać zakupu więcej niż jednej sztuki produktu lub zachęcające ich do tego.
Oznacza to ograniczenie np. opakowań z folii termokurczliwej, stosowanych obecnie w zgrzewkach. Przepisy nie obejmują jednak opakowań zbiorczych niezbędnych do usprawnienia procesu postępowania z produktami. Komisja Europejska ma zająć się przygotowaniem szczegółowych wytycznych w tym zakresie.
Rozporządzenie nie zakazuje więc kupowania danej ilości napojów w butelkach lub puszkach, nie oznacza również, że konsumenci będą zmuszeni do kupowania napojów „luzem”. Alternatywne opcje pakowania napojów również nie są nowym pomysłem i stosuje je już m.in. Coca-Cola. Producent napojów wprowadził tzw. technologię KeelClip, która polega na stosowaniu tekturowej nakładki łączącej 4 puszki napoju, zamiast folii termokurczącej. Takie opakowania firma stosowała już 2019 r. m.in. w Holandii i Irlandii, ale także w Polsce.
Z kolei producent piwa Carlsberg wdrożył metodę łączenia puszek za pomocą tzw. punktów klejowych. Puszki są złączone u góry rączką, pozwalającą na przenoszenie napojów. Według firmy po całkowitym wdrożeniu takich opakowań w ich produktach ilość odpadów plastikowych zmniejszy się o ok. 1200 ton.
Czytaj więcej
Od 20 lipca Unia Europejska wprowadza obostrzenia dotyczące opakowań mających kontakt z żywnością. Do sprzedaży nie będą mogły być już wprowadzane...
Chodzi nie tylko o plastikowe zgrzewki
Rozporządzenie PPWR dotyczy nie tylko plastikowych zgrzewek. To także ograniczenie innych plastikowych opakowań jednorazowego użytku, czyli np. sprzedawanych w marketach tacek z ofoliowanymi warzywami czy owocami, plastikowych torebeczek na sosy, przyprawy czy cukier, ale też tzw. folii termokurczliwej, używanej na lotniskach lub stacjach kolejowych do zabezpieczania bagażu podczas transportu. Według legislatorów folia ta stanowi zbędny odpad, ponieważ po jednokrotnym wykorzystaniu nie nadaje się już do ponownego użycia, co sprzeczne jest z zasadą gospodarki o obiegu zamkniętym.
Z kolei – zgodnie z przepisami – do 2029 r. 90 proc. jednorazowych plastikowych i metalowych pojemników na napoje będzie musiało być zbieranych oddzielnie, np. za pośrednictwem systemów kaucyjnych.
PPWR ustanawia także nowe cele dotyczące zmniejszania ilości odpadów opakowaniowych przypadających na jednego mieszkańca UE. Do 2030 r. ilość ta ma zmniejszyć się o 5 proc. w stosunku do 2018 r.; do 2035 r. – o 10 proc.; do 2040 r. – o 15 proc.
KE zaproponowała zmiany w tym zakresie już w 2022 r. Dwa lata później, 16 grudnia 2024 r. kraje członkowskie UE zaakceptowały rozporządzenie.
Czytaj więcej
Rząd przyjął projekt ustawy zakazującej posługiwania się nieprawdziwymi sloganami o ekologiczności produktu. Stosujący je przedsiębiorcy będą ściga...