O szczegółach akcji Donald Trump mówił podczas spotkania z darczyńcami z Partii Republikańskiej. Wydarzenie odbyło się w piątek wieczorem w rezydencji amerykańskiej prezydenta na Florydzie.

W przeprowadzonym nalocie w Bagdadzie zginął irański generał Kasem Sulejmani. - Miał być niezwyciężony - mówił Trump.

Redakcja CNN dotarła do nagrania audio ze spotkania w Mar-a-Lago. Prezydent USA nie nawiązał do wypowiedzi sekretarza stanu Mike'a Pompeo, który poinformował, że Sulejmani planował atak. Nie podał również więcej szczegółów na temat zagrożonych czterech ambasad, o czym wcześniej mówił w rozmowie z mediami.

- Mówił złe rzeczy o naszym państwie. Mówił jak zamierza zaatakować wasz kraj. Zamierzał zabić wielu ludzi. Powiedziałem: "Ile jeszcze musimy tego słuchać? - relacjonował.

Następnie przekazał komunikaty, które otrzymywał od oficerów wojskowych. Prezydent na bieżąco był informowany o przebiegu akcji.

- Są razem. Zostały im dwie minuty i jedenaście sekund. Są w samochodzie pancernym. Została im ok. minuta życia...30 sekund...10, 9, 8...potem bum, nie ma ich - powiedział.

Trump przyznał, że przeprowadzony nalot "wstrząsnął światem". - Sulejmani na to zasłużył, ponieważ był odpowiedzialny za śmierć tysięcy Amerykanów - ocenił.