Według ustaleń „FT” program rozpoczął się w 2023 roku i był kontynuowany także podczas wojny USA i Izraela z Iranem. Dziennik oparł swoje ustalenia na wyciekłej rosyjskiej korespondencji, dokumentach dotyczących podróży oraz analizie patentów wojskowych.
Głównym celem C430L jest pomoc Iranowi w opracowaniu napędu strumieniowego typu ramjet. Taki silnik pozwala pociskowi utrzymywać lot z prędkością kilkukrotnie większą od prędkości dźwięku.
Czytaj więcej
Po tym jak USA 1 września drugi dzień z rzędu atakowały cele w Iranie, na co Irańczycy odpowiedzieli atakami odwetowymi na aktywa USA na Bliskim Ws...
Tajny program C430L trwa od 2023 roku. Technologia, której Iran potrzebował od dekad
Eksperci wojskowi i specjaliści zajmujący się pociskami oceniają, że technologia rozwijana w ramach programu jest niemal na pewno przeznaczona do zastosowania w pociskach manewrujących przeciwko okrętom oraz celom naziemnym.
– To transfer wysoce strategicznej i wrażliwej technologii wojskowej z Rosji, którą Irańczycy chcieli pozyskać od dziesięcioleci – powiedział Fabian Hinz, ekspert ds. irańskich pocisków i starszy analityk organizacji Conflict Armament Research.
Jak dodał, realizacja takiego programu wymagałaby politycznej zgody na najwyższym szczeblu rosyjskich władz.
Naddźwiękowe pociski manewrujące łączą wysoką prędkość z możliwością lotu na niskiej wysokości. Skraca to czas, jaki zaawansowane systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej mają na ich wykrycie i zniszczenie. Ma to szczególne znaczenie dla Iranu, którego potencjalne cele znajdują się m.in. w rejonie Zatoki Perskiej, gdzie działają amerykańskie i sojusznicze systemy obronne.
Czytaj więcej
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły kolejne uderzenia na Iran – podało Dowództwo Centralne USA, dodając, że to odpowiedź na ataki na s...
Iran ma silny arsenał, ale brakowało mu jednego elementu
Iran zbudował i przetestował w locie system napędu ramjet, jednak nie ma dowodów na to, że pocisk manewrujący rozwijany przy rosyjskiej pomocy został już wprowadzony do uzbrojenia.
– Dla Irańczyków oznaczałoby to pozyskanie jakościowo nowego strategicznego systemu uzbrojenia, który mógłby zagrozić jednostkom amerykańskiej marynarki wojennej – powiedział Jim Lamson, były analityk CIA zajmujący się Iranem, obecnie związany z James Martin Center for Nonproliferation Studies.
Iran dysponuje coraz bardziej zaawansowanymi pociskami balistycznymi, w tym konstrukcjami określanymi przez Teheran jako hipersoniczne. Rozwinął także krajową produkcję silników turboodrzutowych i turbowentylatorowych dla wolniejszych pocisków manewrujących. Napęd ramjet dla naddźwiękowego pocisku manewrującego pozostawał jednak jedną z istotnych luk technologicznych irańskiego arsenału.
Rosyjscy inżynierowie analizowali irańskie testy
Z dokumentów, do których dotarł „Financial Times”, wynika, że rosyjskie wsparcie nie ograniczało się do przekazania dokumentacji czy części. Rosyjscy specjaliści analizowali dane z irańskich prób i pomagali Teheranowi w rozwiązywaniu problemów konstrukcyjnych.
Program został zorganizowany przez Rosoboronexport, rosyjskiego państwowego eksportera uzbrojenia, który współpracował z NPO Maszynostrojenija – jednym z najważniejszych rosyjskich przedsiębiorstw rakietowych.
Firma ta została objęta amerykańskimi sankcjami w 2014 roku. USA określiły ją wówczas jako ważnego rosyjskiego producenta systemów rakietowych wystrzeliwanych z okrętów, okrętów podwodnych i platform lądowych, a także podmiot pracujący przy rosyjskich strategicznych siłach nuklearnych.
Z ujawnionych dokumentów dotyczących podróży wynika, że rosyjscy urzędnicy odpowiedzialni za eksport uzbrojenia oraz kilku wysokich rangą inżynierów NPO Maszynostrojenija wielokrotnie odwiedzali Iran jeszcze przed formalnym podpisaniem kontraktu z irańskim Ministerstwem Obrony i Logistyki Sił Zbrojnych w listopadzie 2023 roku.
Czytaj więcej
Donald Trump obiecywał krótką wojnę z Iranem. Sześć miesięcy później reżim w Teheranie przetrwał, poparcie dla prezydenta USA spadło, cieśnina Ormu...
Moskwa dostała od Teheranu dane z prób pocisku
W 2025 roku NPO Maszynostrojenija otrzymało dużą partię irańskich materiałów technicznych dotyczących napędu ramjet. Rosyjscy inżynierowie przeanalizowali następnie dane z irańskiego testu w locie i przesłali Teheranowi szczegółową listę pytań dotyczących działania systemu.
Interesowały ich m.in. zmiany w układzie paliwowym, stabilność spalania, wlot powietrza oraz dysza silnika. Rosjanie chcieli również ustalić, czy napęd działał po zakończeniu transmisji danych telemetrycznych – informacji pokazujących zachowanie silnika podczas lotu. Telemetria zakończyła się przed upływem minuty od rozpoczęcia testu.
W kwietniu 2025 roku Rosoboronexport proponował wysłanie do Iranu około dwóch tuzinów rosyjskich specjalistów na konsultacje techniczne w ramach programu C430L. Z korespondencji wynikało, że przed ich przyjazdem Teheran miał odpowiedzieć na pytania dotyczące danych z próby w locie.
Rosjanie wysłali do Iranu doświadczonych konstruktorów
W program zaangażowano część najbardziej doświadczonych konstruktorów rakietowych NPO Maszynostrojenija.
Rosyjskim inżynierom towarzyszył podczas ich trzeciej wizyty w Iranie w lipcu 2023 roku Władysław Kuzmiczew, szef departamentu technologii obronnych i kosmicznych Rosoboroneksportu. Według dokumentów, do których dotarł „FT”, później negocjował on z irańskim Ministerstwem Obrony warunki kontraktu.
Iran próbował zdobyć tę technologię na wiele sposobów
Próby opracowania naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych przez Iran trwają od dziesięcioleci. Teheran próbował rozwijać własne rozwiązania, pozyskiwać technologie za granicą oraz odtwarzać konstrukcje innych państw.
W 2016 roku ówczesny irański minister obrony zapowiadał opracowanie naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych. Dwa lata później w Ukrainie zatrzymano dwóch irańskich dyplomatów, którzy próbowali pozyskać części i dokumentację radzieckiego pocisku przeciwokrętowego Ch-31A.
W 2019 roku irańska firma związana z sektorem obronnym pokazała ówczesnemu najwyższemu przywódcy Iranu ajatollahowi Alemu Chameneiemu opracowany w kraju silnik ramjet. Z kolei w sierpniu 2023 roku związana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej agencja Tasnim informowała, że Iran rozpoczął testy prototypu naddźwiękowego pocisku manewrującego.
Czytaj więcej
Szereg dowódców wojskowych ocenił w dokumencie dla szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, że dalsze operacje na dużą skalę przeciwko Iranowi są nie do ut...
Współpraca Rosji i Iranu wykracza poza drony
Program C430L wpisuje się w szersze zacieśnianie współpracy wojskowej Rosji i Iranu. Teheran dostarczał Moskwie drony szturmowe Shahed, które stały się istotnym elementem rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Iran pomagał również Rosji uruchomić ich produkcję na jej terytorium.
Ukraina i przedstawiciele państw zachodnich oskarżali ponadto Rosję o udzielanie Iranowi pomocy na polu walki podczas wojny z USA i Izraelem, w tym o przekazywanie zdjęć satelitarnych, wsparcie dla dronów oraz komponentów do produkcji uzbrojenia.
Wcześniejsze ustalenia „Financial Times” wskazywały również, że Moskwa zgodziła się dostarczyć Teheranowi przenośne systemy obrony powietrznej „Wierba”. Z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej miał potajemnie pozyskać od chińskiej firmy satelitę o wysokiej rozdzielczości, który następnie wykorzystywano do obserwowania amerykańskich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie.
Putin zapowiadał dostawy broni do regionów wrażliwych dla USA
Korespondencja analizowana przez „FT” wskazuje, że program C430L był kontynuowany w 2026 roku, już po rozpoczęciu wojny USA i Izraela z Iranem. Rosja przygotowywała dla Teheranu raporty techniczne, a obie strony rozmawiały o kolejnej fazie programu.
Z czerwca 2026 roku pochodzi list Rosoboroneksportu wskazujący, że Rosjanie i Irańczycy nadal negocjowali szczegóły następnego etapu oraz planowali dalsze rozmowy dotyczące rosyjskich raportów technicznych. Nie wiadomo jednak, czy kolejna faza programu została już rozpoczęta.
Sam Władimir Putin powiedział we wtorek prezydentowi Iranu Masudowi Pezeszkianowi, że Moskwa „próbuje udzielić wam potrzebnej pomocy w tym trudnym okresie” oraz „dostarczać wam potrzebne towary”. Nie sprecyzował jednak, o jakie wsparcie chodzi.
Program C430L był już realizowany, gdy w 2024 roku Putin groził Zachodowi reakcją na przekazywanie Ukrainie zaawansowanych pocisków dalekiego zasięgu. Zapowiadał wówczas możliwość „dostarczania naszej broni tej samej klasy do regionów świata, w których przeprowadzane będą ataki na wrażliwe obiekty tych państw, które robią to samo wobec Rosji”.
Doniesienia „Financial Times” skomentowal na X szef MSZ Radosław Sikorski. „Putin nie szanuje Donalda Trumpa” - napisał minister.