Według informacji „Guardiana” wykonawcą inwestycji ma zostać Arkel International, firma z Luizjany, która wcześniej realizowała kontrakty dla rządu Stanów Zjednoczonych m.in. w Iraku.
Źródło gazety przekazało, że projekt obejmuje budowę prowizorycznej bazy o wymiarach 100 na 120 metrów, przeznaczonej dla około 150 marokańskich żołnierzy. Kontyngent miałby rotacyjnie stacjonować w Strefie Gazy, przemieszczając się z bazy znajdującej się na terytorium Izraela.
Obiekt ma powstać na obszarze kontrolowanym przez izraelską armię, który obejmuje około 60 proc. terytorium Strefy Gazy. Według źródeł baza ma znajdować się około 1,5 km od granicy z Izraelem i posiadać możliwość szybkiej ewakuacji w przypadku ataku.
Czytaj więcej
Mimo ogłoszonego przez Donalda Trumpa przełomu w sprawie rozbrojenia Hamasu, co jest warunkiem wycofania ze Strefy Gazy izraelskiej armii, Izrael d...
Baza w Strefie Gazy dla 150 żołnierzy to dopiero pierwszy etap
Jak wynika z wcześniejszych dokumentów, do których dotarł „Guardian”, planowana inwestycja ma być jedynie pierwszą fazą znacznie większego przedsięwzięcia.
Docelowo miałaby powstać baza dla nawet 5 tys. żołnierzy międzynarodowych sił stabilizacyjnych (International Stabilisation Force – ISF). W pierwszym etapie infrastruktura byłaby bardzo skromna – przewidziano namioty, łóżka polowe, toalety chemiczne i stanowiska do mycia rąk. Dokumenty określają taki standard jako „nadający się do zamieszkania” dla krótkoterminowych misji.
W kolejnych etapach planowano budowę umocnień, stanowisk dla pojazdów wojskowych oraz wałów ochronnych otaczających bazę.
Czytaj więcej
Izrael może ponownie zablokować dostawy amerykańskiej broni dla Ukrainy. Jak opisuje „The Washington Post”, obowiązujące porozumienia o wspólnej pr...
Rada Pokoju Trumpa przygotowuje kolejne kontrakty
Rada Pokoju została powołana w styczniu, aby nadzorować odbudowę Strefy Gazy po zakończeniu działań wojennych. Jej przewodniczącym jest Donald Trump, a w zespole kierującym pracami znajdują się m.in. jego zięć Jared Kushner oraz specjalny wysłannik Steve Witkoff.
Przedstawiciel Rady w odpowiedzi przesłanej „Guardianowi” potwierdził, że przygotowywanych jest kilka kontraktów, ale żaden z nich nie został jeszcze formalnie zatwierdzony.
Jak zaznaczono, jeden z projektów dotyczy infrastruktury wspierającej międzynarodowe siły stabilizacyjne odpowiedzialne za bezpieczeństwo i administrację Strefy Gazy. – Kontrakt ten będzie jednym z wielu, które są niezbędne dla przyszłości Gazy – przekazał przedstawiciel Rady.
Czytaj więcej
Najwyższy dowódca sił USA w Europie miał ostrzec Pentagon, że amerykańska armia nie dysponuje już wystarczającymi zasobami, by skutecznie chronić I...
Maroko zadeklarowało udział w międzynarodowej misji w Strefie Gazy
Utworzenie międzynarodowych sił stabilizacyjnych przewidywała rezolucja ONZ powołująca Radę Pokoju. Nadal jednak nie ustalono wszystkich ram prawnych funkcjonowania misji ani terminu jej rozpoczęcia.
Według „Guardiana” Maroko zadeklarowało wysłanie niewielkiego kontyngentu wojskowego, jednak szczegóły rozmieszczenia sił pozostają przedmiotem uzgodnień.
Od wizji „Nowej Gazy” do znacznie skromniejszego projektu
Jeszcze w lutym 2025 roku Donald Trump zapowiadał, że Stany Zjednoczone „przejmą” i będą „właścicielem” Strefy Gazy. Samo porozumienie powołujące Radę Pokoju nie przewidywało jednak tak daleko idących rozwiązań.
Podczas pierwszego posiedzenia Rady Jared Kushner zaprezentował ambitny projekt „Nowej Gazy”, zakładający budowę nowoczesnego miasta z nadmorską zabudową, wysokimi budynkami wielofunkcyjnymi oraz nowymi inwestycjami przemysłowymi.
Jak przypomina „Guardian”, od tego czasu koncepcja została znacząco ograniczona. Już w lipcu gazeta informowała, że pierwotny plan odbudowy całej Strefy Gazy został zastąpiony niewielkim projektem pilotażowym na południu terytorium.
Czytaj więcej
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że izraelska armia nie wycofa się z zajmowanych pozycji w Strefie Gazy, dopóki Hamas nie rozbroi się...
W tle wojna i kryzys humanitarny
Informacje o pierwszym kontrakcie pojawiają się kilka dni po tym, jak Donald Trump ogłosił, że Hamas zgodził się na rozbrojenie. Wciąż nie wiadomo jednak, w jaki sposób miałoby ono zostać przeprowadzone. Izrael sceptycznie odniósł się do tych deklaracji i po wypowiedzi amerykańskiego prezydenta zintensyfikował naloty na Strefę Gazy.
Według szacunków przywoływanych przez „Guardiana”, co najmniej 80 proc. budynków w Strefie Gazy zostało uszkodzonych lub zniszczonych podczas wojny. Mimo że od zawieszenia broni minęło już dziesięć miesięcy, większość z około 2 mln mieszkańców nadal żyje w prowizorycznych, często pozbawionych odpowiednich warunków sanitarnych obozach.