Po ataku na kontenerowiec i amerykańskim ataku odwetowym obie strony zarzucają sobie naruszenie zasad zawieszenia broni obowiązującego na mocy wstępnego porozumienia kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem, które zostało podpisane przez Donalda Trumpa w Wersalu 18 czerwca

USA atakują cele w Iranie, eksplozje w rejonie portu, z którego oddawano strzały ostrzegawcze do statków w cieśninie Ormuz

Dowództwo Centralne USA poinformowało, że amerykańskie lotnictwo zaatakowało miejsca składowania dronów i pocisków rakietowych, a także radary na wybrzeżu. 

Iran poinformował, że pocisk uderzył w okolice nabrzeża w porcie Sirik w południowym Iranie. Irańska armia miała przeprowadzić uderzenia odwetowe na cele USA w regionie – strona irańska nie podała jednak, jakie konkretnie obiekty były celem jej ataku odwetowego. 

Czytaj więcej

Trump oskarża Iran o atak na statki w cieśninie Ormuz. „Niemądre naruszenie rozejmu”

Irańskie media państwowe, powołując się na źródła wojskowe informują o eksplozji w rejonie portu Sirik. Źródło cytowane przez agencję Reutera wskazuje, że z portu Sirik oddane zostały pięć godzin wcześniej strzały ostrzegawcze w kierunku statków, które chciały przejść przez cieśninę Ormuz niezgodnie z zasadami ruchu na tym szlaku wodnym wprowadzonymi przez Iran (w stronę wód cieśniny Ormuz wystrzelone miały zostać dwa pociski rakietowe). 

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w wydanym oświadczeniu podkreślił, że wstępne porozumienie z USA daje Iranowi kontrolę nad ruchem w cieśninie Ormuz. „Jednakże USA, prowokując na różnych frontach, chcą naruszyć to zobowiązanie, na co została udzielona niezbędna odpowiedź i taka będzie dawana. Jeśli agresja się powtórzy, nasza odpowiedź będzie miała jeszcze szerszy zakres niż obecna” – czytamy w oświadczeniu publikowanym przez irańskie media państwowe. 

Wcześniej, po ataku na kontenerowiec, instytucja powołana przez Iran do zarządzania cieśniną Ormuz, Urząd Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA) poinformowała, że na bezpieczny tranzyt przez wody cieśniny mogą liczyć tylko statki korzystające z tras wyznaczonych przez Irańczyków

Teheran oświadczył, że będzie kontrolował cieśninę Ormuz i ostrzegł kraje rejonu Zatoki Perskiej, by nie stawały po stronie USA po ataku na kontenerowiec. Tymczasem Donald Trump o atak oskarżył Iran i zarzucił Teheranowi naruszenie zasad zawieszenia broni. 

J.D. Vance ostrzega, że USA będą odpowiadać „przemocą na przemoc”

„Nieuzasadniona agresja Iranu wymierzona w żeglugę handlową w oczywisty sposób narusza zawieszenie broni” – głosi komunikat Dowództwa Centralnego USA mówiący o atakach. CENTCOM określił ataki jako „potężną odpowiedź” na atak na kontenerowiec. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

Amerykańska armia zapowiada, że będzie nadal „zapewniać bezpieczny tranzyt i wsparcie” statkom handlowym przepływającym przez cieśninę. 

„Iran podpisał porozumienie ws. zawieszenia broni. My je uszanowaliśmy. Jeśli są nieporozumienia co do tego, jak wstępne porozumienie jest wdrażane, mogą podnieść słuchawkę i zadzwonić. Ale przemoc spotka się z przemocą” – napisał w serwisie X wiceprezydent USA J.D. Vance, który odpowiada za negocjacje mające doprowadzić do zawarcia kompleksowego porozumienia USA z Iranem. 

Kluczowym elementem wstępnego porozumienia zawartego między USA a Iranem jest odblokowanie ruchu w cieśninie Ormuz, której blokadę Iran rozpoczął po ataku USA i Izraela z 28 lutego. 

W normalnych warunkach przez wody cieśniny Ormuz przechodziło dziennie ok. 150 statków, a szlakiem tym transportowano ok. 20 proc. światowego eksportu ropy i 30 proc. światowego eksportu LNG. Blokada cieśniny Ormuz doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy na światowych rynkach – w pewnym momencie cena baryłki ropy zbliżała się do 120 dolarów. 

Porozumienie wstępne kończące wojnę USA i Izraela z Iranem doprowadziło do znaczącego obniżenia cen ropy. W piątek taniała ona o 3 proc. – obecnie za baryłkę ropy Brent trzeba płacić 72,6 dolara, co jest ceną zbliżoną do tej, która obowiązywała tuż przed wybuchem wojny.