W poniedziałek rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym zapowiedziało systematyczne uderzenia na ukraińskie przedsiębiorstwa przemysłu obronnego w Kijowie. Ma być to odpowiedź na atak, do którego doszło w ostatni piątek w Starobielsku. „Ostrzegamy cudzoziemców, w tym personel misji dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynarodowych, o konieczności jak najszybszego opuszczenia Kijowa, a mieszkańców ukraińskiej stolicy – przed zbliżaniem się do obiektów infrastruktury wojskowej i administracyjnej reżimu Zełenskiego” – zaznaczano.
Na oświadczenie zareagowało już polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Czytaj więcej
„Ostrzegamy cudzoziemców, w tym personel misji dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynarodowych, o konieczności jak najszybszego op...
MSZ reaguje na zapowiedzi Rosji
Resort odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.
„W związku z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wzywającym cudzoziemców, w tym dyplomatów, do niezwłocznego opuszczenia Kijowa w związku z planami przeprowadzenia ataków na cele militarne i centra decyzyjne, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oświadcza, że niezmiennie traktuje wszelkie ataki na Ukrainę, w tym na obiekty i ludność cywilną, jako akty nieuzasadnionej agresji, niosące za sobą ogromne ofiary ludzkie i infrastrukturalne” – czytamy we wpisie opublikowanym w serwisie X.
„Skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny tylko tzw. „specjalną wojenną operację”, która w założeniu powinna mieć zasięg ograniczony do obiektów militarnych, to jakiekolwiek ataki na inną infrastrukturę, w tym przedstawicielstwa dyplomatyczne powinny być traktowane jako akty nieprzyjazne” – czytamy. „Każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne będziemy traktowali w związku z tym jako celowy i zamierzony” – wskazano w komunikacie.
Jak podkreślono, „działania Federacji Rosyjskiej rodzą poważne konsekwencje prawno- międzynarodowe deprecjonując po raz kolejny rolę tego państwa jako stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ”. „Wzywamy Rosję do natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji oraz do przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych” – dodano.
Rosyjskie MSZ reaguje na atak w Starobielsku
We wcześniejszym komunikacie Rosjanie skomentowali „uderzenia ukraińskich formacji zbrojnych na ludność cywilną Rosji”. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się w ten sposób do ataku przeprowadzonego w nocy 22 maja z użyciem bezzałogowych statków powietrznych na budynek dydaktyczny oraz akademik kolegium Ługańskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Starobielsku, na terenie Ługańskiej Republiki Ludowej.
W oświadczeniu atak określono „krwawym” i stwierdzono, że to kolejny dowód na „nazistowską i terrorystyczną istotę kijowskiego reżimu”. Według resortu władze Ukrainy celowo uderzają w cywilów i „nie zatrzymują się przed zimnokrwistym zabijaniem dzieci”.
Ukraińskie ataki dronów na Rosję
W oświadczeniu znalazły się też zarzuty pod adresem władz Ukrainy oraz państw zachodnich wspierających Kijów. Rosyjskie MSZ stwierdziło, że „junta Zełenskiego i jej zachodni sponsorzy” – dostarczający ukraińskim siłom zbrojnym uzbrojenie – pokazali „rażące lekceważenie norm międzynarodowego prawa humanitarnego”. Resort ocenił, że doszło do bezpośredniego naruszenia Konwencji genewskich z 1949 r. oraz protokołów regulujących ochronę ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych. W komunikacie wspomniano także o Konwencji o prawach dziecka z 1989 r. oraz innych aktach prawa międzynarodowego.
Rosyjskie MSZ oświadczyło, że „wszystko to przelało czarę cierpliwości”. W związku z tym – jak przekazano – Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej mają rozpocząć „konsekwentne i systemowe uderzenia na przedsiębiorstwa ukraińskiego przemysłu obronnego w Kijowie”. Według komunikatu celem mają być zarówno centra decyzyjne, jak i punkty dowodzenia. Ze względu na to, że obiekty te znajdują się w różnych częściach Kijowa, zalecono obcokrajowcom – w tym personelowi misji dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynarodowych – by jak najszybciej opuścili miasto. Mieszkańcom stolicy Ukrainy zalecono zaś, by nie zbliżali się do obiektów infrastruktury wojskowej i administracyjnej.