Informacje te przekazał w krótkiej rozmowie telefonicznej z dziennikarzami portalu Axios, w której wyjaśniał swoje plany dotyczące wojny i sytuacji w regionie.
Trump przyznał, że najbardziej prawdopodobnym następcą zabitego w połączonych operacjach USA (Epicka Furia) i Izraela (Ryczący Lew) przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, jest jego syn Mojtaba Chamenei, ale zaznaczył, że taki scenariusz uważa za nie do przyjęcia. Według niego władze Iranu „marnują czas”, rozważając tę kandydaturę.
Trump krytykuje potencjalnego następcę
Prezydent USA ocenił, że syn zmarłego przywódcy jest zbyt słabym kandydatem. Dodał również, że nie zaakceptuje takiego przywódcy Iranu, który kontynuowałby politykę poprzednika, ponieważ – jego zdaniem – mogłoby to doprowadzić do ponownej wojny ze Stanami Zjednoczonymi w ciągu kilku lat.
Czytaj więcej
Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, powiedział agencji Reutera, że zestrzelenie przez systemy obrony powietrznej NATO rakiety balistycznej zmierz...
– Marnują czas. Syn Chameneiego to lekka przesada. Muszę być zaangażowany w tę nominację, tak jak Delcy Rodríguez w Wenezueli – powiedział Trump.