Plan ma się dopiero wyklarować. Keith Kellogg, specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji zapowiedział spotkania z przedstawicielami wszystkich państw, wchodzących w skład Sojuszu Północnoatlantyckiego – podał amerykański portal Semafor. Kellogg zaznaczył też, że choć opracowuje możliwe rozwiązania, to przekaże je prezydentowi USA. To – jak mówił Kellogg – do prezydenta USA należeć będzie przedstawienie tych propozycji. Wiadomo również, że nie nastąpi to podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, która odbędzie się w dniach 14-16 lutego.
Pomysły Donalda Trumpa na zakończenie wojny w Ukrainie
Donald Trump kilkakrotnie formułował już pomysły na rozwiązanie konfliktu. Począwszy od koncepcji przekonania Władimira Putina do wycofania wojsk, przez zaostrzenie sankcji, aż po zapowiedź próby porozumienia się z Chinami, by te wpłynęły na Rosję. Amerykańskie media spekulują, że elementem planu pokojowego, firmowanego przez Donalda Trumpa może być plan zamrożenia konfliktu.
Czytaj więcej
W kręgu doradców prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa pojawiają się trzy potencjalne propozycje zakończenia wojny na Ukrainie. Żaden z przedstawion...
Jeszcze przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa jego doradca ds. bezpieczeństwa Michael Waltz mówił, że wojny „nie da się” zakończyć bez dialogu z Kremlem. - Nie sądzę też, by realistyczne było twierdzenie, że odzyskamy każdy centymetr ukraińskiej ziemi - mówił.
Początkową propozycją Ukrainy było przywrócenie granic do stanu z 2014 roku wraz z Donbasem, Ługańskiem i Krymem. Zdaniem prezydenta Ukrainy Rosję do odwrotu zmusiłoby natychmiastowe przyjęcie Ukrainy do NATO, ale takie pomysły już na samym początku zostały odrzucone przez państwa członkowskie Sojuszu.
Plan Grenella, plan Vance'a i plan Kellogga
Czym dysponuje Donald Trump? Jak dotąd pojawiły się aż trzy „plany pokojowe” . Jeden z nich, opracowany został niegdyś przez emerytowanego generała Keitha Kellogga, obecnego wysłannika prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji. Kolejny plan sformułował obecny wiceprezydent J.D. Vance. Jest też plan Richarda Grenella, byłego szefa wywiadu USA.
Czytaj więcej
W najbliższych tygodniach emerytowany generał Keith Kellogg, specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Ukrainy i Rosji, ma przedstawić Donaldowi Trump...
Emerytowany generał Keith Kellogg już wcześniej - wraz z Fredem Fleitzem, byłym urzędnikiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego - opublikował na stronie think tanku America First Policy Initiative plan, zakładający zamrożenie linii frontu i uzależnienie wysokości amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy od gotowości obu stron - zarówno Rosji jak i Ukrainy - do negocjacji pokojowych.
J.D. Vance, obecny wiceprezydent, wcześniej sprzeciwiał się pomocy dla Ukrainy. Sformułował jednak plan utworzenia silnie ufortyfikowanej strefy zdemilitaryzowanej na obecnej linii frontu. Zgodnie z tą koncepcją Ukraina miałaby zrezygnować z aspiracji przystąpienia do NATO.
Z kolei Richard Grenell, były ambasador Trumpa w Niemczech, zaproponował utworzenie „stref autonomicznych” we wschodniej Ukrainie. Sugerował również, że członkostwo Ukrainy w NATO nie jest w interesie USA.
Rozmowa Trump-Putin
Teraz wybór koncepcji należy do prezydenta USA Donalda Trumpa i gotowości Władimira Putina do ewentualnych ustępstw. Mimo doniesień amerykańskich mediów, niejasne jest nawet to, czy i ile razy Trump rozmawiał z Putinem. Choć o rozmowie napisał „The New York Post” , pytany o to rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzekł, że „nie potwierdza, nie zaprzecza” takiej rozmowie. Sam Trump stwierdził natomiast, że „lepiej, aby tego nie mówił” , gdy zapytano go, ile razy rozmawiał z Putinem.
Czytaj więcej
- Musimy zakończyć tę wojnę - powiedział na pokładzie prezydenckiego samolotu Donald Trump, pytany przez dziennikarzy czy rozmawiał z Władimirem Pu...
O pomysł porozumienia między mocarstwami, dotyczący przyszłości Ukrainy wielokrotnie pytany był prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski, który za każdym razem – podobnie jak europejscy przywódcy – odrzucał możliwość przyjęcia warunków tak wynegocjowanego pokoju.
W mediach ukraińskich i w rosyjskich niezależnych pojawiają się pytania o przyszłą architekturę bezpieczeństwa oraz o to, co właściwie Zachód i USA chcą z Putinem negocjować. „Zanim zaangażujemy się w jakiekolwiek negocjacje, musimy ustalić, czego te negocjacje powinny dotyczyć. Zakończenie wojny to dobre hasło, aby zdobyć głosy, ale jest zbyt niejasne, by określić, jak miałoby wyglądać w prawdziwym życiu” - pisze publicysta „Moscow Times” Boris Bondarew, zaznaczając, że zamieszanie wokół „misji pokojowych” na Zachodzie jedynie pokazuje brak rozsądnej strategii zakończenia wojny.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy
Już wcześniej „Washington Post” pisał o możliwości wysłania na Ukrainę europejskich sił pokojowych. Pomysł, sformułowany pierwotnie przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona, początkowo spotkał się z rezerwą podczas spotkania europejskich przywódców w Paryżu. Propozycja powróciła w kontekście sposobu na zagwarantowanie Ukrainie bezpieczeństwa po zakończeniu walk z Rosją.
Propozycja takich gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie po zakończeniu walk miała zostać przedstawiona Donaldowi Trumpowi, gdy ten spotkał się w listopadzie w Paryżu z Emmanuelem Macronem i Wołodymyrem Zełenskim przy okazji ponownego otwarcia Katedry Notre Dame. Reakcja Trumpa – twierdziły amerykańskie media – była pozytywna.
Broń atomowa punktem spornym
Pozostają też pytania na jakie ustępstwa będzie skłonny przystać Władimir Putin i jakie zaakceptuje Ukraina. Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał, że jakiekolwiek rozmowy muszą się rozpocząć od wycofania rosyjskich wojsk z terenów zajętych po 24 lutego 2022 roku, ale Władimir Putin stawia warunek wycofania się sił ukraińskich z obwodów donieckiego i ługańskiego, powołując się na wyniki przeprowadzonych tam pseudoreferendów.
Czytaj więcej
Władimir Putin zadeklarował, że Rosja jest gotowa wstrzymać walki na Ukrainie i rozpocząć negocjacje pokojowe, jeśli spełnione zostaną jej warunki.
Dla Putina warunkiem niezbędnym jest także porzucenie przez Ukrainę planów przystąpienia do NATO. - Gdy tylko Kijów zadeklaruje, że jest gotów na takie decyzje i rozpocznie wycofywanie wojsk z tych regionów, a także oficjalnie ogłosi porzucenie planów dołączenia do NATO, nasza strona natychmiast, dosłownie w tej samej minucie, nakaże zawieszenie broni i zacznie negocjacje – przekonywał Putin w czerwcu 2024 roku. Wyjaśnił też, że Rosja chce „neutralnej, niezaangażowanej i nieposiadającej broni atomowej Ukrainy”.
To właśnie kwestia, która wydaje się być kolejnym punktem zapalnym. Ukraina w 1994 roku podpisała tzw. Memorandum Budapesztańskie, zrzekając się broni atomowej, która została na jej terytorium po upadku ZSRR w zamian za gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i właśnie Rosji. Tymczasem w niedawnym sondażu przeprowadzonym przez Międzynarodowy Kijowski Instytut Socjologii z grudnia 2024 roku aż 73 proc. respondentów opowiedziało się za ponownym uzbrojeniem Ukrainy w broń atomową.
O takiej broni jako „jedynej alternatywie” dla Ukrainy wobec możliwości nieprzyjęcia jej do NATO Wołodymyr Zełenski miał wspomnieć Trumpowi już w październiku. Wówczas zaprzeczał jednak, że Ukraina przygotowuje się do skonstruowania takiej broni, choć pytany o to przez ukraińskie media Ołeksij Iżak, szef departamentu w Narodowym Instytucie Studiów Strategicznych Ukrainy twierdził, że skonstruowanie takiej broni byłoby możliwe w ciągu kilku miesięcy.