Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1040

Obecny pięcioletni kontrakt między Gazpromem a ukraińskim Naftogazem wygasa z końcem 2024 roku. Strona ukraińska wielokrotnie podkreślała, że nie podpisze nowych porozumień z Rosją, oskarżając ją o zbrodnie wojenne i agresję. W konsekwencji zamierza nie przedłużać umowy z Gazpromem, co oznacza, że rosyjski gaz nie będzie płynął tranzytem do Europy przez terytorium Ukrainy.

Premier Słowacji Robert Fico oświadczył, że za kryzys, w obliczu którego stoi jego kraj w przypadku konieczności poniesienia przez Bratysławę znacznych kosztów alternatywnego przesyłu, odpowiadać będzie prezydent Zełenski. Premier Słowacji udał się w sprawie tranzytu do Moskwy, gdzie od początku wojny  jako trzeci szef rząd kraju UE – po premierze Węgier Viktorze  Orbánie i kanclerzu Austrii Karlu Nehammerze – kraju UE rozmawiał z prezydentem Putinem, a w liście otwartym do przedstawicieli UE zarzucił Komisji Europejskiej „niejasne podejście”.

Oświadczył, że nie wie, czy „niejasne podejście” Komisji Europejskiej polegało na tym, że nie przeprowadzono analizy skutków gospodarczych przerwania tranzytu gazu i decyzja miała charakter jedynie ideologiczny, czy też dokonano takiej analizy, ale nie zostało to omówione z krajami członkowskimi. W piśmie Fico argumentował, że wstrzymanie tranzytu zaszkodziłoby UE bardziej niż Rosji.

Polska gotowa uzupełnić braki Ukrainy

Premier Słowacji zagroził wstrzymaniem dodatkowych dostaw energii elektrycznej, jeśli  Kijów wstrzyma tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę do Słowacji.

Bloomberg napisał w niedzielę, powołując się na anonimowego, wysokiej rangi urzędnika z Polski, że rząd w Warszawie jest gotów zwiększyć krajową produkcję energii, aby zrekompensować wszelkie braki, których napięty system Ukrainy doznałby w przypadku spełnienia  gróźb Roberta Fico.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie powtarzał, że nie zezwoli na dalszy tranzyt gazu, który służy machinie wojennej Kremla, zasygnalizował jednak , że byłby otwarty na transport paliwa z krajów innych niż Rosja, jeśli Komisja Europejska tego zażąda.

Analitycy rynku energetycznego wskazali, że nawet jeśli zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie kontynuacji tranzytu przez Ukrainę, będzie ono jedynie tymczasowe, ponieważ KE przygotowuje plan działania mający na celu zakończenie importu energii z Rosji do UE. Strategia ta ma zostać ujawniona w lutym.