W ciągu dwóch dni armia Asada wycofała się z Aleppo, oddając miasto źle uzbrojonym oddziałom opozycji, trzon których stanowią islamscy radykałowie z koalicji Hajat Tahrir asz-Szam. Z miasta zniknęły też irańskie oddziały, które tam stacjonowały.
– Syryjski reżim dość szybko się rozpada – zdziwiony zauważył turecki dziennikarz Ragip Soylu, zajmujący się sprawami regionu.
Znikający Baszar Asad, znikający Irańczycy
Po Aleppo opozycja zdobyła prawie całą prowincję Idlib oraz prawdopodobnie miasto i bazę lotniczą w Kuweires (której nigdy nie udało jej się opanować w poprzednich fazach wojny domowej), znajdującą się 30 km na wschód od „gospodarczej stolicy Syrii” (jak nazywane było Aleppo). „Na linii frontu panuje chaos” – stwierdził jeden z zachodnich analityków, po bezskutecznych próbach dowiedzenia się, kto utrzymuje kolejne duże miasto Hama.
Czytaj więcej
Syryjscy rebelianci przejęli w sobotę kontrolę nad większością Aleppo, największego miasta w kraju, po czym zaatakowali pobliską prowincję. Jak inf...
W walkach giną żołnierze sił rządowych, nic nie wiadomo, by jakiś opór stawiali Irańczycy (obecni w tym rejonie) ani ich sojusznicy z libańskiego Hezbollahu (również stacjonujący w północno-zachodniej Syrii, gdzie trwają starcia). Jedynym sojusznikiem prezydenta Asada okazało się rosyjskie lotnictwo, które jednak rozpoczęło bombardowania dopiero czwartego dnia ataku opozycjonistów.
Nie wiadomo też, gdzie obecnie znajduje się sam syryjski przywódca, który wraz z rozpoczęciem ofensywy wyjechał do Moskwy. Tam cierpliwie czekał na powrót Władimira Putina, który odwiedzał sąsiedni Kazachstan.
Rebeliant w kokpicie samolotu, porzuconego przez syryjskie wojsko na lotnisku Kuweires we wschodniej części prowincji Aleppo.
Beznadziejnie zaplątany w wojnę z Ukrainą rosyjski lider w końcu chyba obiecał jakąś pomoc swemu najważniejszemu sojusznikowi na Bliskim Wschodzie, czego dowodem jest uaktywnienie się rosyjskiego lotnictwa w Syrii. Amerykański Institute for the Study of War sądzi, że Putin niewiele więcej może zrobić, bowiem w 2022–2023 z Syrii wywieziono na ukraiński front wszystkich (lub prawie wszystkich) rosyjskich najemników z Grupy Wagnera oraz żołnierzy regularnej armii.
Co Władimir Putin może zrobić dla Baszara Asada
Asad poczuł się jednak wzmocniony użyciem rosyjskich samolotów i zaczął dzwonić do przywódców świata muzułmańskiego, próbując uzyskać dyplomatyczne wsparcie. Prawdopodobnie jednak telefonował do nich z Moskwy, co nie dodawało mu powagi w oczach rozmówców.
„Wydaje się, że Rosja pozwoli na obalenie Asada” – w sieci społecznościowej X stwierdził Richard Grennel, były szef amerykańskiego Wywiadu Narodowego za czasów pierwszej prezydentury Donalda Trumpa.
Podobnego zdania chyba jest rodzina syryjskiego przywódcy, bowiem większość nich – zdaniem amerykańskich ekspertów – wyjechało do Rosji lub Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie wiadomo, kto i czy w ogóle sprawuje dowództwo nad całą syryjską armią.
Kto nie chce walczyć w Syrii
– Dlaczego teraz? USA są pogrążone w niepewności, Rosja słaba, Hezbollah pobity – wyjaśnia turecka ekspert z amerykańskiego Brooking Institution Asli Aydintasbas. Moskwa nie może udzielić pomocy z powodu wojny w Ukrainie. Iran i jego sojusznik, libański ruch radykalnych szyitów, Hezbollah zostały pobite przez izraelską armię w Libanie.
Czytaj więcej
Mimo tego, co wmawiają nam rosyjscy dysydenci, sankcje działają – w miastach Rosjan nie stać na masło, mięso czy nawet jajka. Jeśli lud pójdzie na...
– Myślę, że bicie Hezbollahu przez Izrael ośmieliło siły przeciwne Asadowi – poczuły krew. Ale to nie tylko straty Hezbollahu, ale i irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji. Izrael likwidował dowódców Korpusu nadzorujących operacje w całym Lewancie, dwukrotnie tylko w mijającym roku. To utrata kontaktów, wiedzy, która stawia teraz Korpus na przegranej pozycji – amerykański działacz antyirański Jason Brodsky tłumaczy, dlaczego Irańczycy nie podejmują walki z ofensywą.
Wydaje się, że Rosja pozwoli na obalenie Asada
Kluczowym jest jednak wsparcie Rosji, która w latach 2015–2016 przechyliła szalę zwycięstwa w wojnie domowej na korzyść Asada. Ale Putin nie ma kogo wysłać na pomoc do walki na lądzie, a Irańczycy uchylają się od niej.
Obecnie syryjski przywódca prosi o dostawy broni, ale Putinowi jej również brakuje. A Asad nie ma komu jej dać.
– Jeśli komuś się wydaje, że Asad ma jakieś elitarne formacje, które może wysłać do walki, to przypomnijmy, że prawie każda ofensywa asadowska była wcześniej wykonywana przez Iran, jego marionetki lub Rosję – sądzi Philip Smyth z Atlantic Council.