Johnson w rozmowie z Rosjanami, którzy są znani z wykonywania telefonów do światowych polityków w czasie których podają się za głowy państwa, albo zachodnich polityków i rejestrują rozmowy, w trakcie których ich rozmówcy przedstawiają szczerze poglądy, jakich normalnie nie ujawnialiby publicznie.
„Wowan” i „Lexus” określili Johnsona jako „człowieka, który dosłownie zmusił Kijów do walki do ostatniego Ukraińca” i „zakłócał negocjacje pokojowe”.
W rozmowie z Rosjanami Johnson zadeklarował, że Ukraińcy powinni dostać pociski ATACMS ponieważ „trzeba pomóc im zniszczyć most kerczeński (Most Krymski – red.)” oraz „dać Ukraińcom środki zagrożenia Krymowi”.
Zdaniem Johnsona – jak podają rosyjscy pranksterzy – Ukraina powinna mieć prawo do atakowania celów w Rosji pociskami dalekiego zasięgu.
Johnson mówi też, że „Zełenski pogodziłby się z utratą Donbasu i Krymu w 2022 roku”, gdyby nie Wielka Brytania.
Czytaj więcej
W rozmowie z rosyjskimi komikami znanymi jako Lexus i Wowan minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział, że na lipcowym...
Były brytyjski premier mówił też, że jego zdaniem Ukraina potrzebuje powszechnej mobilizacji. - Ukraińska armia, weterani, których widziałem, to ludzie dość zaawansowani wiekowo, dojrzali, nie powołali jak dotąd wielu swoich młodych – stwierdził były brytyjski premier, który kilkukrotnie odwiedzał Ukrainę, był też jednym z zachodnich polityków, którzy najmocniej nawoływali do udzielenia szerokiego wsparcia Kijowowi w jego walce z rosyjską inwazją.
W kontekście wysłania żołnierzy NATO na Ukrainę Johnson przyznał, że doprowadziłoby to do wybuchu III wojny światowej. Jednocześnie Johnson przyznał, że gdyby był generałem to „pojechałby i stanął na czele legionu cudzoziemskiego” na Ukrainie.
W czerwcu „Wowan” i „Lexus” mieli podejść Bronisława Komorowskiego, który w rozmowie z nimi miał powiedzieć, że Polska ma problemy z zapasami dla swojej armii, w związku z pomocą, jakiej udziela Ukrainie
Słynni rosyjscy pranksterzy: Kim są „Wowan” i „Lexus”?
„Wowan” i „Lexus”, czyli tak naprawdę Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stoliarow to – odpowiednio – rosyjski prawnik i ekonomista, którzy już jako nastolatkowie byli autorami telefonicznych żartów.
Sławę zdobyli we wrześniu 2015 roku, gdy zażartowali sobie z Eltona Johna – w rozmowie z nimi słynny muzyk głośno krytykował prowadzoną przez Kreml krucjatę przeciwko społeczności LGBT. Deklarował też, że chce porozmawiać z Władimirem Putinem o prawach homoseksualistów.
W 2020 roku, krótko po wyborach prezydenckich w Polsce, Rosjanie zadzwonili do prezydenta Andrzeja Dudy podając się za sekretarza generalnego ONZ, który rzekomo chciał pogratulować polskiej głowie państwa zwycięstwa w wyborach. W czasie ponad 11-minutowej rozmowy polskiego prezydenta pytano m.in. o relacje z Ukrainą, o Donalda Tuska oraz prawa osób LGBT. W pewnym momencie Rosjanie poruszyli kwestię możliwości odzyskania przez Polskę Lwowa, ale Duda nie podjął tego tematu.
W czerwcu „Wowan” i „Lexus” mieli podejść Bronisława Komorowskiego, który w rozmowie z nimi (podawali się za byłego prezydenta Ukrainy, Petro Poroszenkę) miał powiedzieć, że Polska ma problemy z zapasami dla swojej armii, w związku z pomocą, jakiej udziela Ukrainie. Komorowski zaprzeczał wówczas, jakoby dał się nabrać pranksterom.