Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 896

Według doniesień, płynących m.in. od wojskowych rosyjskich blogerów, potwierdzonych przez głównego dowodzącego rosyjskiej armii Walerija Gierasimowa,  nawet 1000 ukraińskich żołnierzy wkroczyło na terytorium obwodu kurskiego w Rosji. Gierasimow udzielił tej informacji Putinowi podczas transmitowanego przez telewizję spotkaniu. Gierasimow zapewnił, że Rosja wysłała wojska, prowadzi ataki powietrzne i artyleryjskie, aby zapobiec „postępowi w głąb terytorium”,  walki trwają nadal, aby „spróbować zakończyć ofensywę”, jak powiedział.

Ukraina nadal broni się przed trwającą już trzeci rok inwazją,  przeprowadza ataki dronów na rosyjską infrastrukturę przemysłową, a także na obiekty wojskowe, aby spróbować osłabić machinę wojenną Kremla. "Jednak atak na obwód kurski należy do najbardziej zuchwałych do tej pory, przenosi wojnę Putina z powrotem na jego terytorium i podważa  jego twierdzenie, że jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwo zwykłym Rosjanom" - pisze Bloomberg.

Ukraińcy milczą. USA chcą „lepiej zrozumieć sytuację”

Ukraińscy urzędnicy nie powiedzieli ani słowa o operacji i jej możliwych celach. Rzecznik Ministerstwa Obrony odmówił komentarza, a służba prasowa Sztabu Generalnego nie odpowiada na  prośby o komentarz.

Czytaj więcej

Atak Ukrainy na cele w Rosji. Gen. Skrzypczak: Rosjanie są przerażeni

John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu, powiedział w środę dziennikarzom, że przedstawiciele administracji prezydenta Joe Bidena skontaktują się ze swoimi ukraińskimi odpowiednikami, „aby lepiej zrozumieć sytuację”.

Kirby podkreślił, że polityka władz USA w kwestii zasad stosowania przez Ukrainę przekazanej jej broni, nie uległa zmianie. Kijów otrzymał zgodę, mówił Kirby, na jej stosowanie „w celu zwalczania bezpośrednich zagrożeń tuż za granicą”.