Operację HUR i Legionu „Wolna Rosja” , organizacji paramilitarnej stworzonej z rosyjskich jeńców i dezerterów, którzy zgodzili się walczyć po stronie Ukrainy, przeprowadzono przy udziale byłego rosyjskiego marynarza o pseudonimie „Goga”. Jak ujawnił przedstawiciel ukraińskiego wywiadu, wcześniej podano tylko informacje o dymie, unoszącym się z kutra „Sierpuchow”, wchodzącego w skład Floty Bałtyckiej i stacjonującego w mieście Bałtijsk. - Teraz możemy ujawnić, ze była to część operacji „Rybałka” (ukr. wędkarstwo), trwającej od 2023 roku — powiedział Jusow. 

Informator HUR, rosyjski marynarz „Goga”, który miał dostęp do tajemnic państwowych, zaczął współpracę z Legionem „Wolna Rosja” będąc jeszcze czynnym żołnierzem Floty Bałtyckiej. - Przez długi czas, ryzykując własnym życiem, przekazywał Legionowi ważne informacje - oświadczył Jusow. 

Czytaj więcej

Dowódca rosyjskiej floty zapowiada wzmocnienie Floty Bałtyckiej

HUR „sugerował” swój udział, ale go nie potwierdzał

O pożarze na okręcie „Sierpuchow” ukraińskie media informowały w kwietniu. Wówczas tylko spekulowano o możliwym udziale ukraińskiego wywiadu w incydencie na pokładzie „Sierpuchowa”. „Przywrócenie zdolności bojowej Sierpuchowa będzie wymagało wiele czasu” - stwierdził tylko w oświadczeniu HUR. na pytania o udział wywiadu w incydencie Jusow odpowiadał wówczas, że HUR „nie zna granic”. 

"Sierpuchow" to zwodowany w 2015 roku kuter rakietowy, który może przenosić przeciwokrętowe pociski manewrujące P-800 "Onyks", używane do bombardowania ukraińskim miast pociski manewrujące dalekiego zasięgu Kalibr, a także przeciwokrętowe hipersoniczne rakiety Cyrkon.

Rosyjski Bałtyjsk to miasto leżące na Mierzei Wiślanej w obwodzie królewieckim, niecałe 20 kilometrów od granicy z Polską. Leży nad Cieśniną Piławską, która łączy Morze Bałtyckie z Zalewem Wiślanym. Ze względu na dogodne położenie ulokowana jest w nim baza rosyjskiej Floty Bałtyckiej, 33. Stocznia Remontowa i nieużywane lotnisko wojskowe.