- Zachodni sojusznicy zbyt długo zwlekają z podjęciem kluczowych decyzji dotyczących wsparcia wojskowego dla Ukrainy - powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla agencji Reuters.

Prezydent Ukrainy powiedział również, że naciska na zachodnich partnerów w sprawie przechwytywania rosyjskich rakiet nad terytorium jego kraju.

- Nie ma ani jednego argumentu prawnego, z zakresu bezpieczeństwa lub moralnego, który stałby na przeszkodzie naszym partnerom w zestrzeliwaniu rosyjskich rakiet na Ukrainie z ich terytorium. Ci, którzy twierdzą, że takie działania byłyby eskalacją, manipulują - przekonuje szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.,

NATO nie odniosło się do tej propozycji. Nieoficjalnie rozmówcy „Rzeczpospolitej” przyznają, że technicznie już dziś możliwe byłoby wypełnienie tej prośby. Bo jeśli sąsiedzi Ukrainy mają wyrzutnie rakiet Patriot do obrony swojego terytorium, to muszą też obserwować niebo kilkadziesiąt kilometrów w głąb Ukrainy i być gotowi do reakcji, gdy rosyjska rakieta zbliża się do terytorium NATO.

Czytaj więcej

Wołodomyr Zełenski wciąga sojuszników w bezpośrednie działania przeciw Rosji

Zestrzeliwanie rakiet nad terytorium Ukrainy. MSZ komentuje pomysł

Pomysł władz Ukrainy skomentował w rozmowie z RMF FM rzecznik MSZ Paweł Wroński. 

- Strona ukraińska przedstawia taki postulat, aby polskie wojsko, polska obrona przeciwlotnicza zestrzeliwała pociski lecące nad terytorium Ukrainy - powiedział.

Czytaj więcej

Kongresmeni z USA: Pozwólmy Ukrainie atakować Rosję naszą bronią

Podkreślił, że pomysł ten będzie przedyskutowany, ale jego ewentualne wprowadzenie wiązałoby się z wieloma uwarunkowaniami.

- Na przykład technicznymi, dotyczącymi zasięgu tych pocisków, a także kwestiami prawnymi. Co się stanie, jeśli szczątki takiej rakiety zniszczą czyjąś własność czy spowodują czyjąś śmierć, bo przecież ta rakieta nie rozpływa się w powietrzu - przekazał.