Ukrainiec o ofensywie Rosjan w obwodzie charkowskim: Weszli, to była zdrada

- Nie było pierwszej linii obrony, widzieliśmy to - mówi Denys, dowódca jednostki ukraińskiej armii zajmującej się rozpoznaniem, który brał udział w zaskakującej kontrofensywie Ukraińców w obwodzie charkowskim w 2022 roku, a teraz obserwuje rosyjskie natarcie na granice obwodu.

Aktualizacja: 13.05.2024 14:12 Publikacja: 13.05.2024 11:27

Ukraiński snajper

Ukraiński snajper

Foto: Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

W piątek pojawiły się informacje o natarciu Rosjan na rejon przygraniczny w obwodzie charkowskim. Rosjanie osiągnęli tu głównie taktyczne sukcesy, ale udało im się m.in. wejść do Wołczańska (tak twierdzą Rosjanie) i — jak pisze BBC — zająć ok. 100 km2 terytorium Ukrainy. Na osi natarcia udało im się wtargnąć kilka kilometrów w głąb Ukrainy.

Ukraiński żołnierz obawia się, że Rosjanie wkrótce zajmą Wołczańsk

Ukraiński Sztab Generalny przyznaje, że na Wołczańsk nacierają znaczące rosyjskie siły w sile pięciu batalionów. Rosjanie mają nacierać „nie licząc się ze stratami”. Wołczańsk od kilku dni jest intensywnie ostrzeliwany, władze ukraińskie ewakuowały stąd kilka tysięcy osób.

Denys mówi w rozmowie z BBC, że chciałby wiedzieć, co stało się z umocnieniami na terenach przygranicznych. - Nie było pierwszej linii obrony. Widzieliśmy to. Rosjanie po prostu weszli, nie było żadnych pól minowych — twierdzi.

Czytaj więcej

Dlaczego Władimir Putin zmienił ministra obrony Rosji? "Ta zmiana ma sens"

Żołnierz pokazuje nagranie z drona, na którym widać jak kolumna Rosjan przekracza granicę obwodu charkowskiego, nie napotykając na opór. Denys mówi, że lokalne władze twierdziły, iż przy dużych kosztach udało im się stworzyć umocnienia na granicy, ale — jego zdaniem — tych umocnień tam nie było. - To albo akt zaniedbania, albo korupcji. To nie było niepowodzenie. To była zdrada — dodaje.

Ofensywa Rosjan na tym odcinku frontu nie była zaskoczeniem. Zarówno wywiady zachodnie, jak i wywiad ukraiński podawały, że Rosjanie gromadzą siły na granicy z obwodem charkowskim. Rosja miała skoncentrować tu do 30 tys. żołnierzy.

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 809 dniu wojny

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 809 dniu wojny

PAP

O planach wejścia do obwodu charkowskiego, by stworzyć „strefę buforową” chroniącą pogranicze Rosji od ostrzału z terytorium Ukrainy, mówił też prezydent Rosji, Władimir Putin.

Denys zapowiada, że wkrótce on i jego żołnierze trafią na front w rejon Wołczańska, na pozycje znajdujące się ok. 5 km od granicy z Rosją. Zdaniem Denysa Rosjanie wkrótce mogą zająć Wołczańsk.

Kiedy walczyliśmy o te tereny w 2022 roku, straciliśmy tysiące ludzi. Ryzykowaliśmy życie. A teraz, ponieważ ktoś nie zbudował fortyfikacji, znów tracimy ludzi

Denys, dowódca ukraińskiej jednostki rozpoznawczej

Przed wojną miasto liczyło 20 tys. mieszkańców. Większość uciekła po wybuchu wojny. Spośród 3 tys., którzy pozostali w mieście, kilkaset osób wyjechało w ostatnich dniach.

Ofensywa Rosjan w obwodzie charkowskim: Jaki jest jej cel?

Otwarcie przez Rosjan frontu na północy Ukrainy ma zmusić Ukraińców do jeszcze większego rozciągnięcia coraz bardziej uszczuplanych sił, którym na dodatek brakuje obecnie amunicji artyleryjskiej czy przeciwlotniczej, ponieważ pomoc z USA dopiero zaczyna na nowo docierać nad Dniepr. Obecnie Ukraińcy mogą odpowiadać jednym pociskiem artyleryjskim na każde 10 wystrzeliwanych przez Rosjan, co umożliwia Rosji osiąganie sukcesów na froncie i spychanie ukraińskich obrońców na głębsze pozycje.

Walki w obwodzie charkowskim

Walki w obwodzie charkowskim

PAP

Ale ofensywa w obwodzie charkowskim wskazuje też na inne problemy z jakimi boryka się Ukraina — chodzi o mobilizację odpowiedniej liczby żołnierzy i budowę linii obronnych. Posiłki rzucone do obwodu charkowskiego zostały zabrane z innych odcinków frontu.

Ukraińskie władze twierdzą, że Charków nie jest zagrożony zajęciem przez Rosjan. Ale wdarcie się rosyjskich wojsk w głąb obwodu charkowskiego sprawi zapewne, że miasto będzie jeszcze bardziej intensywnie ostrzeliwane.

- Oczywiście, że jestem zły. Kiedy walczyliśmy o te tereny w 2022 roku, straciliśmy tysiące ludzi. Ryzykowaliśmy życie. A teraz, ponieważ ktoś nie zbudował fortyfikacji, znów tracimy ludzi — mówi Denys w rozmowie z BBC.

W piątek pojawiły się informacje o natarciu Rosjan na rejon przygraniczny w obwodzie charkowskim. Rosjanie osiągnęli tu głównie taktyczne sukcesy, ale udało im się m.in. wejść do Wołczańska (tak twierdzą Rosjanie) i — jak pisze BBC — zająć ok. 100 km2 terytorium Ukrainy. Na osi natarcia udało im się wtargnąć kilka kilometrów w głąb Ukrainy.

Ukraiński żołnierz obawia się, że Rosjanie wkrótce zajmą Wołczańsk

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Rosyjska ofensywa ostatecznie utknęła. Eksperci jednak nie chcą uwierzyć, że to już jej koniec
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 815
Konflikty zbrojne
Jak duże jest rosyjskie zagrożenie? Niemieccy politycy przestrzegają, obywatele się nie boją
Konflikty zbrojne
Ukraina upamiętnia ofiary ludobójstwa na Tatarach krymskich
Konflikty zbrojne
Rosjanie po raz pierwszy skutecznie uderzyli w Starlinki. Ukraińska brygada "oślepiona"