Maszyna została ok. godziny 23 awaryjnie sprowadzona na ziemię. Wcześniej latała nad Mirosławcem.
Gen. Waldemar Skrzypczak: Rosjanie zakłócają wszystkie sygnały w rejonie południowego Bałtyku i Pomorza Zachodniego
Gen. Skrzypczak był pytany dlaczego doszło do takiego incydentu.
Dron MQ-9 Reaper
- Prawdopodobnie jest to wynikiem zakłócenia sygnału, który pozwalał kierować dronem operatorom naziemnym. Wiemy, że w rejonie południowego Bałtyku i Pomorza Zachodniego Rosjanie prowadzą operację zakłócania wszystkich sygnałów. Wydaje się, że w ramach tej operacji zakłócili również ten sygnał - odparł.
Czytaj więcej
Gen. Ołeksandr Syrski, głównodowodzący ukraińskiej armii, po spotkaniu ze swoim zastępcą, płk Wadimem Sucharewskim, wskazał na to, co powinno być p...
Niedawno strona brytyjska alarmowała, że przez ok. 30 minut sygnał GPS był zakłócany w samolocie, którym do Wielkiej Brytanii wracał z Polski brytyjski minister obrony, Grant Shapps. Do zakłócenia sygnału doszło w pobliżu obwodu królewieckiego.
Gen. Skrzypczak zaznaczył, że dron MQ-9 Reaper wyposażony jest w alternatywny system sterowania, który pozwala mu automatycznie wylądować w takiej sytuacji.
Moim zdaniem to nie czas, nie miejsce, by zaatakować armię rosyjską wojskami NATO
- Niepokojące jest to, że takie rzeczy się dzieją na terenie południowego Bałtyku i Pomorza Zachodniego. Sygnały GPS są zakłócane. To trzeba zidentyfikować i temu przeciwdziałać, bo dotyczy to też komunikacji komercyjnej, lotniczej — zaznaczył były dowódca wojsk lądowych.
Mówiąc o dronie MQ-9 Reaper gen. Skrzypczak stwierdził, że ma on „duże możliwości, zasięg 6 tys. km jeśli chodzi o zasięg, wysokość działania do 16 tys. km”. - Ma takie walory jak samolot myśliwski, może przenosić systemy uzbrojenia porównywalne z samolotami myśliwskimi — dodał.
Jednocześnie gen. Skrzypczak stwierdził, że choć dron był nieuzbrojony to „gdyby upadł gdzie są siedliska ludzkie, miejscowości, na pewno by poczynił szkody samą swoją wielkością i paliwem, które przewoził w zbiornikach”.
Gen. Waldemar Skrzypczak o wojskach NATO na Ukrainie: To oznaczałoby III wojnę światową
Gen. Skrzypczaka spytano też o słowa Emmanuela Macrona, który sugerował, że na Ukrainie mogłyby pojawić się wojska NATO.
- Wojska NATO na Ukrainie są - prowadzą misję szkoleniową, rozminowującą. Moim zdaniem to nie czas, nie miejsce, by zaatakować armię rosyjską wojskami NATO. Problem jest tym, by Ukrainę sukcesywnie, wielokrotnie większą pomocą wspierać. Moim zdaniem to jest zadanie dla Europy, dla Francji też - odparł.
- Gdyby tam się pojawiły formacje bojowe na froncie doszłoby do eskalacji konfliktu i wybuchu III wojny światowej. A tego chyba nikt nie chce — dodał gen. Skrzypczak.