Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy ukraińskie drony atakowały wiele obwodów Rosji, w tym m.in. Moskwę i...
Według doniesień medialnych modernizacji mają zostać poddane wszystkie rakiety manewrujące Taurus znajdujące się na wyposażeniu Bundeswehry.
Jak podał dziennik „Welt”, po modernizacji technologii w 2018 roku, obecnie jedynie połowę z prawie 600 systemów Taurus znajdujących się na wyposażeniu niemieckich sił zbrojnych można uznać za sprawne. Dla drugiej połowy certyfikaty utraciły ważność.
Według raportu, do którego dotarł dziennik, działające rakiety manewrujące zostaną teraz ponownie poddane przeglądowi, podobnie jak te, które obecnie nie mają certyfikatu. Jak podaje „Welt”, biuro zaopatrzenia Bundeswehry zamierza ogłosić zamówienie kontroli, spekuluje się, że może się tego podjąć firma zbrojeniowa MBDA, która m.in. montuje Taurusa w Schrobenhausen w Bawarii. Bundestag musiałby wówczas udostępnić środki finansowe na przegląd rakiet.
Niespełnione obietnice. Niemcy mają za mało taurusów
Ministerstwo Obrony nie wypowiedziało się jeszcze w tej sprawie. Jak podaje gazeta, o planach została poinformowana Komisja Obrony Bundestagu.
W połowie lutego polityk FDP ds. obronności Marcus Faber napisał w serwisie internetowym X, że Niemcy obiecały NATO, że będą posiadać na stanie ponad 1000 rakiet manewrujących Taurus.
Jak podaje „Welt”, rząd nie podjął jeszcze decyzji w sprawie dodatkowych nowych zamówień.
Ukraina od miesięcy zwraca się do rządu federalnego o przekazanie części niemieckich rakiet manewrujących „Taurus”. Jednak kanclerz Olaf Scholz (SPD) stanowczo to odrzuca – pomimo nacisków ze strony swoich koalicyjnych partnerów, Zielonych i FDP.