Beniamin Netanjahu zignoruje "czerwoną linię" wyznaczoną mu przez Joe Bidena? (WIDEO)

- Jesteśmy bardzo blisko zwycięstwa - zadeklarował premier Izraela, Beniamin Netanjahu, w rozmowie z dziennikarzami koncernu Axel Springer.

Publikacja: 11.03.2024 05:43

Beniamin Netanjahu

Beniamin Netanjahu

Foto: AFP

Netanjahu stwierdził, że w dotychczasowych walkach w Strefie Gazy, w czasie których — jak podaje strona palestyńska — zginęło co najmniej 31 tys. cywilów, z czego 72 proc. mają stanowić kobiety i dzieci, zabito „co najmniej 13 tys. terrorystów”.

Beniamin Netanjahu zapowiada ofensywę na Rafah

Walki w Strefie Gazy są pokłosiem ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku. W ataku tym zginęło ok. 1 200 mieszkańców Izraela, a 253 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy w charakterze zakładników. Do dziś na terenie enklawy przetrzymywanych jest ponad 100 zakładników.

Hamas dementuje izraelskie wyliczenia dotyczące liczby zabitych bojowników tej organizacji stwierdzając, że Izrael podając te liczby chce chwalić się „fałszywymi zwycięstwami”.

W odwecie za atak z 7 października Izrael rozpoczął ofensywę lądową w Strefie Gazy. W jej wyniku większość z 2,3 mln mieszkańców enklawy musiało uciekać ze swoich domów. Obecnie, wobec trudności z dostarczaniem pomocy humanitarnej Palestyńczykom, Strefie Gazy grozi klęska głodu.

Sytuacja na południu Strefy Gazy

Sytuacja na południu Strefy Gazy

PAP

Tymczasem Netanjahu nie wyklucza rozpoczęcia ofensywy, której celem byłoby Rafah — miasto na pograniczu Strefy Gazy i Egiptu, w którym przebywać ma obecnie nawet 1,5 mln cywilów.

W rozmowie z dziennikarzami koncernu Axel Springer Netanjahu stwierdził, że rozszerzenie ofensywy na Rafah jest „kluczowe dla pokonania Hamasu”.

- Jesteśmy bardzo blisko zwycięstwa... Kiedy rozpoczniemy działania militarne przeciwko batalionom terrorystów przebywającym w Rafah, zakończenie fazy intensywnych walk będzie kwestią tygodni — powiedział izraelski premier.

Czytaj więcej

Wielki głód w Gazie. Zachód nastawia się na przesyłanie pomocy humanitarnej od strony morza

Joe Biden mówi o swojej czerwonej linii, Beniamin Netanjahu o swojej

Tymczasem prezydent USA, Joe Biden i jego współpracownicy apelują do Netanjahu, aby Izrael nie rozpoczynał ofensywy na Rafah dopóki nie przygotuje dającego się zrealizować planu masowej ewakuacji cywilów przebywających w tym mieście.

Biden pytany w sobotę przez MSNBC czy inwazja Izraela na Rafah byłaby dla USA przekroczeniem czerwonej linii odparł: „to jest czerwona linia, ale nigdy nie porzucę Izraela. Obrona Izraela jest nadal kluczowa. Więc nie ma czerwonej linii (po przekroczeniu której) odetnę ich do wszystkich dostaw broni, tak aby nie mieli oni Żelaznej Kopuły, która ich broni”.

Tymczasem Netanjahu, cytowany przez „Politico”, mówi, że armia Izraela przeprowadzi ofensywę na Rafah. - Wiecie, ja mam czerwoną linię. Wiecie, że czerwoną linią jest to, aby 7 października już się nie wydarzył. Aby nigdy znów się nie wydarzył - stwierdził izraelski premier.

Netanjahu przekonywał też, że w dotychczasowych walkach rozbito 3/4 batalionów Hamasu, a wstrzymanie ofensywy pomogłoby tej organizacji na przegrupowanie sił.

Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 780
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konflikty zbrojne
Joe Biden ostrzega Iran. Prezydent USA użył jednego słowa
Konflikty zbrojne
Atak na Izrael. W stronę kraju wystrzelono kilkadziesiąt rakiet
Konflikty zbrojne
Ukraińska ustawa o mobilizacji. Służyć na froncie aż do końca
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosja zaatakowała elektrownie na Ukrainie? Putin: Musieliśmy