Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Niemcy przekażą Ukrainie sześć śmigłowców wielozadaniowych.
- W czasie, gdy Ukraina znacząco zwiększyła swoją produkcję (zbrojeniową) i nadal będzie to robić, nadal widzimy, że zachodni przemysł obronny — przemysł obronny krajów, które nas wspierają - nie jest w stanie wyprodukować wystarczającej ilości amunicji artyleryjskiej — oświadczył szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba.
Dmytro Kułeba: Rosja ma przewagę artyleryjską dzięki pomocy Korei Północnej
Kułeba dodał, że możliwości produkcyjne państw Zachodu jeśli chodzi o amunicję artyleryjską są niewystarczające zarówno jeśli chodzi o potrzebny związane z wojną na Ukrainę, jak i zapewnienie bezpieczeństwa krajom zachodnim.
Szef MSZ Ukrainy mówił następnie, że Rosja ma obecnie wyraźną przewagę w zakresie dostaw amunicji artyleryjskiej. Jak dodał jednym z powodów jest wsparcie jakie Rosjanie otrzymują w tym zakresie od Korei Północnej.
Czytaj więcej
Mimo że wynik marcowych wyborów prezydenckich jest z góry wiadomy, politycy w Moskwie zaczynają okazywać nerwowość pod naciskiem zmieniających się...
- Chociaż może to zabrzmieć absurdalnie, wygląda na to, że Korea Północna jest skuteczniejszym partnerem dla Rosji, niż przyjaciele, którzy wspierają Ukrainę amunicją artyleryjską są dla nas. To śmiechu warte. To musi się zmienić - stwierdził Kułeba.
- I choć doceniamy wszystko, co dostajemy, skala wojny sprawia, że potrzebujemy więcej — podkreślił dodając, że utrzymywanie linii frontu bez odpowiedniej ilości amunicji artyleryjskiej kosztuje życie ukraińskich żołnierzy.
Nie potrzebujemy Taurusów, by atakować Moskwę. Nie potrzebujemy pocisków dalekiego zasięgu, których dostarczają nam zachodni partnerzy, by atakować Moskwę czy jakąkolwiek inną część Rosji
Kułeba wezwał zachodnich sojuszników Ukrainy i przemysł obronny na Zachodzie, by przestali się oni obarczać nawzajem odpowiedzialnością za niewystarczająco szybką produkcję broni i amunicji. - Kiedy przychodzi do podejmowania decyzji, widzimy jak nasi partnerzy czasem toną w niekończących się dyskusjach. Ale nie ma czasu na tonięcie, musimy płynąć - stwierdził.
Dmytro Kułeba prosi o pociski dalekiego zasięgu Taurus. „Nie chcemy atakować Moskwy”
Szef MSZ Ukrainy zaapelował też, aby przestać „teoretyzować na temat możliwego rosyjskiego zwycięstwa”. - Ponieważ Ukraina będzie tylko pierwszą ofiarą. Niemcy i inne kraje Europy będą następne. I nie będzie wiele czasu między (przegraną Ukrainy a atakiem na Zachód — red.) - stwierdził.
Kułeba mówił też, że nadal liczy na przekazanie przez Niemcy pocisków dalekiego zasięgu Taurus Ukrainie, mimo negatywnej decyzji Bundestagu w tej sprawie.
- Nigdy się nie poddamy. Nadal rozmawiamy o tym z (niemieckim) rządem federalnym — powiedział szef ukraińskiej dyplomacji.
Kułeba zapewnił przy tym, że Ukraina nie potrzebuje pocisków Taurus, by zaatakować terytorium Rosji.
- Nie potrzebujemy Taurusów, by atakować Moskwę. Nie potrzebujemy pocisków dalekiego zasięgu, których dostarczają nam zachodni partnerzy, by atakować Moskwę czy jakąkolwiek inną część Rosji. Potrzebujemy Taurusów, by niszczyć rosyjską infrastrukturę wojskową za linią frontu na terytorium Ukrainy — podkreślił.