Think tank z USA: Władimir Putin nadal może podbić Ukrainę

"Niepowodzenie rosyjskich operacji na Ukrainie, zmierzających do osiągnięcia maksymalnych celów stawianych przez prezydenta Władimira Putina, nie jest stanem trwałym" - ostrzega w swojej nowej analizie think tank z USA, Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Publikacja: 22.12.2023 05:36

Ukraiński żołnierz

Ukraiński żołnierz

Foto: Sztab Generalny armii Ukrainy

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 667

ISW podkreśla, że tylko „kontynuacja zachodniego wsparcia dla Ukrainy może zapewnić, że maksymalne cele Putina okażą się nieosiągalne”.

Jakie są maksymalistyczne cele Władimira Putina na Ukrainie?

Think tank odnotowuje, że sekretarz stanu USA, Antony Blinken, wskazywał 20 grudnia, że Putinowi nie udało się osiągnąć głównego celu, jakim było „wymazanie (Ukrainy) z mapy i włączenie jej do Rosji”. „Rosyjska armia nie była w stanie zmusić Ukrainy do skapitulowania wobec maksymalistycznych celów Putina i zastąpienia ukraińskiego rządu takim, który byłby akceptowany przez Kreml” - czytamy w analizie ISW (taka miała być istota „denazyfikacji” Ukrainy, o której mówiły władze Rosji rozpoczynając wojnę). Drugim celem Putina — jak pisze ISW — było uniemożliwienie Ukrainie dokonywania własnych wyborów jeśli chodzi o relacje dyplomatyczne i sojusze wojskowe — co wyrażało się wezwaniach Rosji do tego, by Ukraina zagwarantowała swoją „neutralność”. 

„Kreml realizował także dodatkowe, nieokreślone cele w zakresie podboju terytorialnego Ukrainy, które doprowadziły do ​​nielegalnej aneksji części obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego oraz okupacji małych części obwodów charkowskiego i mikołajowskiego” - odnotowuje też think tank.

Czytaj więcej

Roman Kuźniar: Plan dla Ukrainy

ISW zauważa następnie, że Putin w ostatnim czasie ponownie podkreślił, że jego maksymalistyczne cele wobec Ukrainy nie zmieniły się przy jednoczesnym „wyrażaniu coraz bardziej ekspansjonistycznej retoryki wskazującej, że te cele nie wykluczają dalszego podboju terytorialnego Ukrainy przez Rosję”.

„Rosyjskie zwycięstwo na warunkach Putina nie musi koniecznie skończyć się pełnowymiarową aneksją Ukrainy przez Rosję i wymazaniem całego ukraińskiego państwa (z mapy), ale z pewnością zakłada przynajmniej zniszczenie obecnego ukraińskiego państwa i przekształcenie go w całkowicie zdominowany przez Rosję byt, do czego pełnowymiarowa okupacja Ukrainy przez rosyjską armię byłaby prawdopodobnie niezbędna” - czytamy w analizie.

Think tank: Losy wojny na Ukrainie zależą od decyzji Zachodu

Według ISW załamanie się zachodniej pomocy dla Ukrainy doprowadziłoby do pozbawienia Ukrainy możliwości powstrzymywania rosyjskiej armii. „Obecna pozycyjna wojna na Ukrainie nie jest stabilnym patem, ponieważ obecna niestabilna równowaga może łatwo przechylić się na jedną ze stron w zależności od decyzji podejmowanych przez Zachód” - podkreśla ISW.

W analizie czytamy też, że jedynym działaniem, które może sprawić, iż Putin trwale nie będzie w stanie osiągnąć maksymalistycznych celów na Ukrainie, jest dalsza pomoc wojskowa Zachodu dla Kijowa, dzięki czemu ukraińska armia będzie mogła odpierać rosyjskie ataki i wyzwalać kolejne części okupowanej Ukrainy.

ISW podkreśla, że tylko „kontynuacja zachodniego wsparcia dla Ukrainy może zapewnić, że maksymalne cele Putina okażą się nieosiągalne”.

Jakie są maksymalistyczne cele Władimira Putina na Ukrainie?

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Ukraiński ekspert o pomocy USA: Straciliśmy blisko pół roku. Liczy się każdy dzień
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Konflikty zbrojne
Ponad 60 miliardów dolarów pomocy USA dla Ukrainy. Dlaczego Mike Johnson wykonał zwrot o 180 stopni
Konflikty zbrojne
Po izraelskiej akcji odwetowej. Iran: Nic wielkiego się nie wydarzyło. Izrael symptomatycznie milczy
Konflikty zbrojne
Zacharowa: USA poniosą fiasko jak w Wietnamie i Afganistanie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Konflikty zbrojne
Pieskow o decyzji Izby Reprezentantów: Ameryka będzie musiała za to odpowiedzieć