Dowódca (według innych źródeł – zastępca dowódcy) 14 rosyjskiego korpusu wyleciał w powietrze na minie we wtorek, wczesnym popołudniem. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, gdzie to się stało, ale 14 Korpus wchodzi w skład Zgrupowania „Dniepr”, które bezskutecznie walczy z ukraińskimi desantami nad rzeką.
Ofiara partyzantów i dywersantów
W tym rejonie ukraińscy żołnierze ściśle współdziałają z ukraińskimi partyzantami oraz grupami dywersyjnymi na zapleczu rosyjskich wojsk. Działający w głębi okupowanych terenów m.in. minują drogi, na co bardzo często skarżyli się rosyjscy blogerzy wojskowi.
Czytaj więcej
Po półtora miesiąca szturmów rosyjskie oddziały zajęły część Awdijiwki, leżącej 6 km od Doniecka. To pierwszy – choć niewielki – sukces jesiennej o...
Śmierć generała potwierdziły źródła ukraińskie, niezależny rosyjski ekspert wojskowy Rusłan Lewijew z grupy CIT oraz rosyjskie media okupowanego Doniecka. Tradycyjnie milczy rosyjska armia.
Siódmy, ale nie ostatni
Jeśli Zawadskij rzeczywiście zginął, byłby siódmym rosyjskim generałem, którego śmierć została potwierdzona na wojnie z Ukrainą. Poprzedni zginął ponad rok temu. Był to zastępca dowódcy Południowo Wschodniego Okręgu Wojskowego, generał Oleg Cokow, który znajdował się w punkcie dowodzenia rosyjskiej armii w okupowanym Bierdiańsku, gdy trafiła go ukraińska rakieta.
W sumie od wybuchu wojny pojawiały się informacje o śmierci 11 rosyjskich generałów, ale w kilku wypadkach nie zostały one potwierdzone do dziś.
Koniec drogi generała Zawadskija
Wcześniej, przed wybuchem wojny, w 2021 roku Zawadskij dowodził elitarną pancerną Dywizją Kantemirowską. Wraz ze zmechanizowaną Tamańską zaliczana jest do „wojsk dworskich”, bowiem stacjonują w pobliżu Moskwy i dlatego najczęściej uczestniczą w paradach na placu Czerwonym w Moskwie.
Czytaj więcej
Ze względu na wprowadzoną przez ukraińską stronę cenzurę wiadomości dotyczących ofensywy w rejonie Charkowa trudno się zorientować, gdzie są obecni...
Jednak w czasie wojny na Ukrainie obie poniosły bardzo duże straty – Tamańska w czasie w czasie walk na północnym odcinku frontu, szczególnie w czasie ukraińskiego kontrataku na charkowszczyźnie. Część ukraińskich ekspertów twierdzi, że dowodził nią wtedy właśnie Zawadskij. Podobno z trudem udało mu się uciec z Iziumu, który ukraińscy żołnierze wyzwolili 10 września ubiegłego roku.
Informacja nie została jednak potwierdzona, nie można wykluczyć że pomylono obie dywizje (Tamańską i Kantemirowską), co zdarza się dość często.
Teraz Zawadskij znalazł się nad Dnieprem, gdzie walczy kilka oddziałów jego 14 Korpusu. Stamtąd już nie wrócił.