CENTCOM, dowództwo sprawujące pieczę nad wojskami USA na Bliskim Wschodzie oraz w zachodniej i środkowej Azji, umieściło zdjęcie okrętu podwodnego na swoim profilu na platformie X (dawny Twitter) potwierdzając, że amerykański okręt o napędzie atomowym pojawił się na Morzu Śródziemnym.
USA zdradzają położenie swojego okrętu o napędzie atomowym
Fakt publicznego podania do wiadomości lokalizacji takiego okrętu jest czymś nietypowym, ponieważ zazwyczaj lokalizacja tego typu jednostek jest utrzymywana w tajemnicy, ze względów bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
Wojsko Izraela (IDF) dotarło do wybrzeża i odcięło północną część Strefy Gazy wraz z miastem Gaza od reszty palestyńskiego terytorium.
Na zdjęciu umieszczonym przez CENTCOM widać okręt, który prawdopodobnie przepływa przez Kanał Sueski łączący Morze Czerwone z Morzem Śródziemnym. Oznaczałoby to, że jednostka znajduje się w pobliżu Izraela, gdzie trwa właśnie wojna izraelskiej armii z Hamasem.
Tymczasem izraelski serwis Ynet podał, że amerykański okręt podwodny, który znalazł się w rejonie Morza Śródziemnego to największy z amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Okręt - według Ynet - jest uzbrojony w pociski balistyczne.
USA wysłały okręt atomowy w rejon Morza Śródziemnego, by odstraszyć Iran i Hezbollah?
Z dostępnych publicznie informacji nie wynika, czy pojawienie się amerykańskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym na Morzu Śródziemnym jest rezultatem nowych informacji wywiadowczych, uzyskanych przez USA, które wskazywałyby, że użycie takiej jednostki w tym rejonie będzie potrzebne, czy też jest to - podobnie jak wcześniejsze wysłanie w rejon wschodniego Morza Śródziemnego dwóch grup uderzeniowych amerykańskich lotniskowców - demonstracja siły, która ma przeciwdziałać eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i włączenia się w wojnę w Izraelu wspierającego Hamas Iranu czy też szerszego zaangażowania się w konflikt Hezbollahu.
Na zdjęciu umieszczonym przez CENTCOM widać okręt, który prawdopodobnie przepływa przez Kanał Sueski
Tymczasem Pentagon poinformował, że w niedzielę sekretarz obrony USA, Lloyd Austin, rozmawiał z izraelskim ministrem obrony, Jo'awem Gallantem na temat aktualnej sytuacji w Strefie Gazy, gdzie trwa izraelska operacja wojskowa. Jak podaje Pentagon Austin powtórzył stanowisko USA, zgodnie z którym Izrael ma prawo do samoobrony, a jednocześnie podkreślił jak ważne jest zapewnienie ochrony cywilom i dostarczenie pomocy humanitarnej do enklawy.
Austin mówił też, że USA są zdeterminowane, by powstrzymywać wszelkie podmioty "państwowe i niepaństwowe" chcące doprowadzić do eskalacji konfliktu.