Reklama

Wojna w Izraelu: USA wysłały atomowy okręt podwodny na Morze Śródziemne

Amerykański okręt o napędzie atomowym klasy Ohio, jednostka, która może być uzbrojona w pociski balistyczne lub pociski manewrujące Tomahawk, wpłynęła na wody Morza Śródziemnego - informuje amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM).
Amerykański okręt o napędzie atomowym pojawił się w rejonie Morza Śródziemnego

Amerykański okręt o napędzie atomowym pojawił się w rejonie Morza Śródziemnego

Foto: CENTCOM

arb

CENTCOM, dowództwo sprawujące pieczę nad wojskami USA na Bliskim Wschodzie oraz w zachodniej i środkowej Azji, umieściło zdjęcie okrętu podwodnego na swoim profilu na platformie X (dawny Twitter) potwierdzając, że amerykański okręt o napędzie atomowym pojawił się na Morzu Śródziemnym.

USA zdradzają położenie swojego okrętu o napędzie atomowym

Fakt publicznego podania do wiadomości lokalizacji takiego okrętu jest czymś nietypowym, ponieważ zazwyczaj lokalizacja tego typu jednostek jest utrzymywana w tajemnicy, ze względów bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Izraelska armia otoczyła miasto Gaza. Strefa Gazy "podzielona na dwie części"

Na zdjęciu umieszczonym przez CENTCOM widać okręt, który prawdopodobnie przepływa przez Kanał Sueski łączący Morze Czerwone z Morzem Śródziemnym. Oznaczałoby to, że jednostka znajduje się w pobliżu Izraela, gdzie trwa właśnie wojna izraelskiej armii z Hamasem.

Tymczasem izraelski serwis Ynet podał, że amerykański okręt podwodny, który znalazł się w rejonie Morza Śródziemnego to największy z amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Okręt - według Ynet - jest uzbrojony w pociski balistyczne.

Reklama
Reklama

USA wysłały okręt atomowy w rejon Morza Śródziemnego, by odstraszyć Iran i Hezbollah?

Z dostępnych publicznie informacji nie wynika, czy pojawienie się amerykańskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym na Morzu Śródziemnym jest rezultatem nowych informacji wywiadowczych, uzyskanych przez USA, które wskazywałyby, że użycie takiej jednostki w tym rejonie będzie potrzebne, czy też jest to - podobnie jak wcześniejsze wysłanie w rejon wschodniego Morza Śródziemnego dwóch grup uderzeniowych amerykańskich lotniskowców - demonstracja siły, która ma przeciwdziałać eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i włączenia się w wojnę w Izraelu wspierającego Hamas Iranu czy też szerszego zaangażowania się w konflikt Hezbollahu. 

Na zdjęciu umieszczonym przez CENTCOM widać okręt, który prawdopodobnie przepływa przez Kanał Sueski

Tymczasem Pentagon poinformował, że w niedzielę sekretarz obrony USA, Lloyd Austin, rozmawiał z izraelskim ministrem obrony, Jo'awem Gallantem na temat aktualnej sytuacji w Strefie Gazy, gdzie trwa izraelska operacja wojskowa. Jak podaje Pentagon Austin powtórzył stanowisko USA, zgodnie z którym Izrael ma prawo do samoobrony, a jednocześnie podkreślił jak ważne jest zapewnienie ochrony cywilom i dostarczenie pomocy humanitarnej do enklawy.

Austin mówił też, że USA są zdeterminowane, by powstrzymywać wszelkie podmioty "państwowe i niepaństwowe" chcące doprowadzić do eskalacji konfliktu.

Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Trump analizuje scenariusze ataku na Iran. Szef CENTCOM przedstawił opcje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama