Hamas rankiem 7 października dokonał zmasowanego ostrzału rakietowego Izraela, po czym grupy bojowników Hamasu zaczęły przekraczać granicę Izraela ze Strefą Gazy i atakować żołnierzy i cywilów na terenach przygranicznych. Hamas wziął też licznych zakładników w Izraelu.
Wojna w Izraelu: Najważniejszy generał USA ostrzega Iran
"Wall Street Journal" pisał w poniedziałek, powołując się na źródła w Hamasie i Hezbollahu, że atak Hamasu został przygotowany przy udziale irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. To Iran miał dać "zielone światło" do rozpoczęcia ataku w czasie spotkania w Bejrucie w ubiegłym tygodniu.
Czytaj więcej
Potężna koncentracja izraelskiej armii na granicy Strefy Gazy świadczy o przygotowaniu do inwazji. Na przeszkodzie stoi jednak los izraelskich zakł...
Teraz gen. Brown, pytany o przesłanie USA do Iranu odpowiedział krótko: "Nie mieszajcie się".
Wcześniej Białym Dom oświadczył, że choć USA nie dysponują danymi wywiadowczymi ani dowodami, że Iran bezpośrednio uczestniczył w ataku Hamasu na Izrael, to jednak Iran jest współwinny tego ataku.
Iran nie ukrywa swoich bliskich więzi z Hamasem. Władze Iranu oficjalnie zapewniają, że Teheran nie miał nic wspólnego z atakiem, ale jednocześnie wspierają działania Hamasu, które uważają za realizację prawa do samoobrony.
Sekretarz stanu USA, Antony Blinken, omówił amerykańskie wsparcie dla Izraela w czasie rozmowy telefonicznej z szefem MSZ Izraela, Eli Cohenem
- Chcę wysłać zdecydowany komunikat (Iranowi). Nie chcemy, aby to (konflikt) się rozszerzył i Iran powinien usłyszeć to głośno i wyraźnie - podkreślił gen. Brown.
Tymczasem działający w Libanie Hezbollah ostrzelał północny Izrael, a izraelska armia ostrzelała cele w Libanie związane z obecnością Hezbollahu. W ataku bojowników przeprowadzonym z terytorium Libanu zginąć miał jeden izraelski żołnierz.
Starcia na granicy z Libanem stanowią - jak zauważa Reuters - rozszerzenie konfliktu, który rozpoczął się na granicy Izraela ze Strefą Gazy.
Gen. Brown: Sygnały wsparcia dla Izraela są jednocześnie ostrzeżeniami
Gen. Brown mówił też, że dostawy zestawów przeciwlotniczych i amunicji do Izraela oraz wysłanie w rejon wschodniego Morza Śródziemnego grupy bojowej lotniskowca są zarówno wyraźnym sygnałem wsparcia dla Izraela, jak i ostrzeżeniem przed rozszerzeniem konfliktu.
Najważniejszy amerykański generał porównał działania Hamasu do Państwa Islamskiego.
Tymczasem sekretarz stanu USA, Antony Blinken, omówił amerykańskie wsparcie dla Izraela w czasie rozmowy telefonicznej z szefem MSZ Izraela, Eli Cohenem.
Blinken podkreślił też, że USA angażują się w działania na rzecz uwolnienia wszystkich zakładników wziętych przez Hamas.