Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 585

"Specjalna operacja wojskowa będzie kontynuowana, dopóki nazistowski reżim kijowski nie zostanie całkowicie zniszczony, a rdzenne terytoria rosyjskie nie zostaną wyzwolone od wroga. Zwyciężymy. I będzie więcej nowych regionów w Rosji" - napisał na swoim kanale w Telegramie. Były prezydent Rosji nie sprecyzował, o jakich regionach Ukrainy mówi.

Jesienią 2022 r. władze rosyjskie przeprowadziły "referenda" w sprawie przyłączenia do Rosji na zajętych terytoriach obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego na Ukrainie. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że mieszkańcy anektowanych terytoriów "na zawsze stają się obywatelami Federacji Rosyjskiej". Rok później podpisał ustawę ustanawiającą 30 września "Dniem Zjednoczenia" anektowanych regionów z Rosją.

Ponad rok po rozpoczęciu wojny Rosja nie kontroluje w pełni żadnego regionu Ukrainy

"Rok temu ich mieszkańcy w referendach podjęli brzemienną w skutkach decyzję o pozostaniu z Ojczyzną. Wybór ten stał się symbolem nie tylko przywrócenia sprawiedliwości historycznej, ale także jedności narodu rosyjskiego, jego ogromnej woli i bezinteresowności" - skomentował Miedwiediew.

Armia rosyjska nie kontroluje w pełni terytoriów żadnego z czterech ukraińskich regionów. Chersoń, który został zajęty przez wojska rosyjskie na początku marca, powrócił pod kontrolę Kijowa już w październiku. Był to jedyny ukraiński ośrodek regionalny zajęty podczas wojny.

Decyzja Rosji o aneksji ukraińskich terytoriów została potępiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Kijów nazywa wycofanie rosyjskich wojsk z zajętych terytoriów, w tym Krymu, warunkiem rozpoczęcia rozmów pokojowych z Rosją.