Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 492

Z dokumentów uzyskanych przez rosyjskie Centrum Dossier,  wynika, że Surowikin miał osobisty numer rejestracyjny w Grupie Wagnera, jego nazwisko znalazło się na liście VIP (osób o szczególnie ważnym statusie). .

Generał Surowikin wymieniany jest obok co najmniej 30 innych wyższych rangą rosyjskich oficerów i agentów służb specjalnych, którzy według Centrum Dossier są również członkami VIP grupy najemników.

Nie jest jasne, jak pisze CNN, czy członkostwo w Grupie Wagnera wiązało się z jakimiś profitami, na przykład finansowymi.

Surowikin jest wielokrotnie odznaczanym dowódcą rosyjskich sił powietrznych i zyskał przydomek „Generał Armageddon” za swoją bezwzględną taktykę bombardowania miast w Syrii.

Gdzie jest generał Surowikin?

Surowikin do stycznia tego roku dowodził inwazją na Ukrainę.

Kilka dni temu "The New York Times" napisał, że generał wspierał rebelię najemników, którzy przed tygodniem rozpoczęli hucznie zapowiadany, ale krótki marsz na Moskwę w celu przejęcia Ministerstwa Obrony.

Czytaj więcej

Zachodnie źródła: Gen. Surowikin sympatyzował z rebelią Prigożyna

Podczas krótkotrwałego buntu najemnicy byli w stanie przejąć miasto Rostów nad Donem w południowej Rosji, praktycznie nie napotykając oporu ze strony armii rosyjskiej. Potem ruszyli w kierunku Moskwy, gdzie na przedmieściach wojsko ustawiło punkty z pistoletami maszynowymi na ich powitanie. Bunt jednak został odwołany.

Surowikina nie widziano publicznie od zeszłej soboty, kiedy opublikował wideo, w którym błaga szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna o powstrzymanie powstania. Od tamtej pory jego miejsce pobytu pozostaje nieznane.

Nie zostały potwierdzone informacje o jego aresztowaniu, które pojawiły się w ukraińskich i zachodnich mediach. 

Bloomberg poinformował dziś, że Surowikin jest od kilku dni przesłuchiwany przez prokuraturę wojskową w sprawie swoich powiązań z Grupą Wagnera, ale przesłuchanie nie odbywa się w areszcie.