Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 462

Jednocześnie, jak informuje rosyjski Interfax, wcześniej zestrzelono kilka dronów w pobliżu rafinerii Ilski, która była już obiektem ataku dronów 4 i 5 maja. Rano pojawiła się informacja, że jeden z dronów rozbił się na terenie tej rafinerii - ale nie wywołał zniszczeń, ani nie spowodował pożaru na jej terenie.

Do ataku na rafinerię Afipskij w Kraju Krasnodarskim doszło dzień po tym, jak nawet 30 dronów, niewiadomego pochodzenia, zaatakowało Moskwę.

Czytaj więcej

Kadyrow zapowiada odwet za atak na Moskwę. Pisze o "pukaniu do bram Polski"

W ataku, o który Rosja oskarżała Ukrainę (choć Ukraińcy oficjalnie nie przyznali się do jego przeprowadzenia), uszkodzone zostały co najmniej dwa budynki, z których ewakuowani musieli zostać mieszkańcy.

Rafineria Afipskij znajduje się w pobliżu położonego nad Morzem Czarnym portu Noworosyjsk. 

Gubernator Kraju Krasnodarskiego nie wskazuje Ukrainy, jako sprawcy ataku, ale o wcześniejszy atak na rafinerię Ilski oskarżany był Kijów.

Na Ukrainie noc z 30 na 31 maja minęła spokojnie

W nocy doszło też do ostrzału miasteczka Szebekino, w obwodzie biełgorodzkim, w pobliżu granicy z Rosją - poinformował Wiaczesław Gładkow, gubernator obwodu. W ostrzale ranne zostały cztery osoby, uszkodzone miały zostać budynki mieszkalne. Szebekino znajduje się ok. 7 km od granicy z obwodem charkowskim.

Z kolei na Ukrainie noc z 30 na 31 maja minęła spokojnie - po tym jak Kijów został zaatakowany z powietrza cztery razy w ciągu 48 godzin, tym razem nie ma informacji o ataku na ukraińską stolicę.