Reklama

Iran przemycał broń z Iraku do Syrii w pomocy humanitarnej dla ofiar trzęsienia ziemi?

Poplecznicy Iranu w Iraku, we współpracy z siłami specjalnymi Al-Kuds, irańską jednostkę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej odpowiedzialną za operacje specjalne poza granicami Iranu, przemycali broń do Syrii, wykorzystując do tego dostawy pomocy humanitarnej wysyłanej do tego kraju po trzęsieniu ziemi z początku lutego 2023 roku. Takie wnioski płyną z publikacji "Washington Post" - amerykański dziennik powołuje się przy tym na tajne dokumenty USA, które zostały upublicznione w internecie.
Iran miał przemycać broń w pomocy humanitarnej dla Syrii

Iran miał przemycać broń w pomocy humanitarnej dla Syrii

Foto: PAP/EPA

arb

Dziennik cytuje ustalenia amerykańskiego wywiadu, które znalazły się w dokumentach upublicznionych na serwisie Discord przez 21-letniego żołnierza Gwardii Narodowej, Jacka Teixeirę.

Według tych ustaleń broń - m.in. broń strzelecka, amunicja i drony - były przesyłane do Syrii w konwojach z Iraku, organizowanych przez wspierane przez Iran milicje i siły Al-Kuds.

Czytaj więcej

Syria-Iran. Sojusz silniejszy od innych. Sojusz krwi

Iran miał wykorzystać niemal natychmiast trzęsienie ziemi z 6 lutego 2023 roku, w którym - w Turcji i w Syrii - zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób. Już dzień po trzęsieniu ziemi jedna z irackich milicji miała zorganizować przerzut karabinów, amunicji i dronów do Syrii, ukrywając je w konwojach z pomocą humanitarną. Broń ma wesprzeć w przyszłości ataki na siły amerykańskie w Syrii - wynika z publikacji w "Washington Post".

Kilka dni później oficer sił Al-Kuds miał polecić innej irackiej organizacji paramilitarnej, by ukrywała broń "w pomocy dla ofiar trzęsienia ziemi".

Reklama
Reklama

W rzeczywistości granice są szeroko otwarte. Po co czekać na konwoje z pomocą humanitarną jako pretekst?

Iracki urzędnik

W przerzut broni miał być zaangażowany "szef sztabu" irackich Sił Mobilizacji Ludowej, Abdul-Aziz al-Mohammadawi, objęty sankcjami przez USA. 

Kancelaria irackiego premiera nie skomentowała tych doniesień, ale wysokiej rangi iracki urzędnik twierdzi, że oskarżenia zawarte w dokumencie opisywanym przez "Washington Post" są fałszywe, ponieważ "nie potrzeba pretekstu, by dostarczać broń do Syrii".

- W rzeczywistości granice są szeroko otwarte. To oznacza, że jeśli te dokumenty są prawdziwe, to (przerzut broni - red.) możliwy jest cały czas. Po co czekać na konwoje z pomocą humanitarną jako pretekst? - dziwił się.

Doniesienia te potwierdza z kolei anonimowy przedstawiciel izraelskiej armii, który nie chce jednak rozmawiać o szczegółach.

W Syrii stacjonuje ok. 900 żołnierzy USA.

Reklama
Reklama

W marcu pracownik armii USA w Syrii zginął w ataku drona na bazę sił USA. W odwecie Amerykanie przeprowadzili atak odwetowy na związane z Iranem siły stacjonujące w Syrii.

Konflikty zbrojne
USA ewakuują dyplomatów z Arabii Saudyjskiej. Pierwsza taka decyzja od początku wojny
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Konflikty zbrojne
Czy Trump ma plan dla Iranu? W Waszyngtonie rośnie chaos i krytyka
Konflikty zbrojne
Jacek Siewiera dla „Rzeczpospolitej”: Radioaktywny uran może już być poza Iranem
Konflikty zbrojne
Wiadomo, kto zastąpi ajatollaha Alego Chameneiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama