Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 376

W czwartek 2 marca gubernator rosyjskiego obwodu briańskiego, Aleksandr Bohomaz, podał, że do jednej z wsi przy granicy z Ukrainą wkroczyła ukraińska "grupa dywersyjno-rozpoznawcza". Gubernator oświadczył, że napastnicy ostrzelali cywilny samochód, zabijając mężczyznę i raniąc dziecko.

W sprawie wydarzeń, które miały mieć miejsce w obwodzie briańskim, głos zabrał prezydent Rosji Władimir Putin, który mówił, że przy granicy Rosji z Ukrainą doszło do aktu terrorystycznego. Putin oskarżył o przeprowadzenie ataku "neonazistów".

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Brytyjski wywiad: Rosja wysyła na front 60-letnie czołgi T-62

Rosyjskie agencje informowały tego dnia, że w przygranicznym obwodzie briańskim w Rosji trwają walki z grupą "ukraińskich sabotażystów". Ukraińskie dowództwo "Północ" (odpowiedzialne za bezpieczeństwo północnej części Ukrainy) twierdziło, że nic nie wie o żadnej akcji prowadzonej po rosyjskiej stronie granicy.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa podawała w czwartek, że w rejonie klimowskim graniczącego z Ukrainą obwodu briańskiego funkcjonariusze FSB i siły Ministerstwa Obrony Rosji "podejmują działania mające na celu zniszczenie uzbrojonych ukraińskich nacjonalistów, którzy naruszyli granicę państwową". W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których odpowiedzialność za "akcję na briańszczyźnie" wziął na siebie tzw. Rosyjski Korpus Ochotniczy.

Jednostka, o której niewiele wiadomo, podobno wchodzi w skład ukraińskiej armii. Jest też konkurencyjna wobec Legionu Wolna Rosja, sformowanego w Ukrainie na początku wojny i walczącego m.in. w Bachmucie.

Czytaj więcej

Incydent w Rosji przy granicy z Ukrainą. Putin mówi o ataku terrorystycznym

Przedstawiciel Korpusu oświadczył w mediach społecznościowych, że doniesienia, jakoby ukraińska grupa dywersyjno-rozpoznawcza zabiła dzieci czy wzięła zakładników to "kłamstwa kremlowskiej propagandy". "Rosyjski Korpus Ochotniczy wkroczył na Briańszczynę, by pokazać rodakom, że jest nadzieja, że wolni Rosjanie z bronią w ręku mogą walczyć z reżimem" - dodał.

W poniedziałek FSB oświadczyła, że organizatorem i czynnym uczestnikiem ataku Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego w obwodzie briańskim był Denis Kapustin. Rosyjskie służby zaprzeczyły twierdzeniom mężczyzny z nagrania Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego i podały, że w obwodzie briańskim "terroryści" zabili dwie osoby, a dwie, w tym dziecko, ranili. Uczestnicy dywersji mieli też dopuścić się grabieży. Według FSB, napastnicy zamknęli mieszkańców wsi w jednym z domów, po czym zaminowali teren.

Czytaj więcej

Atak "ukraińskich sabotażystów" na terenie Rosji? Doradca Zełenskiego: To prowokacja

Również w poniedziałek FSB wydała komunikat, w którym podała, że zapobiegła zamachowi na Konstantina Małofiejewa, właściciela spółki medialnej. W komunikacie służby prasowe FSB przekazały, że zamach zorganizowały "ukraińskie służby specjalne", a organizatorem był Denis Kapustin, który według FSB ma działać pod kontrolą Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Według FSB, organizatorzy planowali wysadzenie ładunku wybuchowego podłożonego pod samochodem Małofiejewa.

Konstantin Małofiejew to właściciel Cargrad TV, w 2014 r. został obłożony sankcjami, w USA jest oskarżony o finansowanie separatyzmu na Krymie.