Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 373

Jewgienij Prigożyn, założyciel Grupy Wagnera, na nagraniu opublikowanym na kanale jego służby prasowej w serwisie Telegram, apeluje do prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, o wycofanie ukraińskich sił z Bachmutu.

Zdaniem Prigożyna Bachmut jest "praktycznie otoczony" przez Rosjan, a siły ukraińskie mają dostęp tylko do jednej drogi ewakuacji.

Foto: Narodowe Centrum Oporu

Dzień wcześniej na kanale służby prasowej Prigożyna pojawiło się nagranie, które miało zostać wykonane w centrum Bachmutu. Na nagraniu widać najemników z Grupy Wagnera.

Czytaj więcej

Prigożyn wzywa Zełenskiego do wycofania z Bachmutu. "Więcej Rosjan niż amunicji"

Ukraińskie Narodowe Centrum Oporu, które jest kierowane przez ukraińskie siły specjalne, poinformowało, że Prigożyn nagrał film, w którym twierdzi, że okrążył Bachmut, ale samo nagranie nie zostało nawet nagrane na obrzeżach miasta, ponieważ jego ochroniarze nie chcieli go dopuścić do miasta.

Z analizy wynika, że Prigożyn znajdował się we wsi Paraskowijiwka, której zajęcie Rosjanie ogłosili 20 lutego.

Narodowe Centrum Oporu tłumaczy, że nagranie jest prowokacją i częścią kampanii dezinformacyjnej prowadzonej przez okupantów, mającej na celu wywołanie paniki wśród ludności.

Przypomniano, że to nie pierwszy raz, kiedy Prigożyn próbuje przekonać, że przebywa wśród najemników na linii frontu. W styczniu chwalił się zdjęciem z kopani w Sołedarze, co miało świadczyć o zdobyciu miasta, choć zostało prawdopodobnie wykonane w innym miejscu.