Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 372

Na nagraniu widać, jak dron porusza się po lotnisku i niezauważony ląduje na rosyjskim samolocie.

Nie jest to nagranie z samego ataku, a jedynie wskazanie, jak swobodnie bezzałogowy statek przemieszcza się w obszarze instalacji wojskowych, które według białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki są "całkowicie bezpieczne".

Strona rosyjska zaprzeczała, że na lotnisku doszło do ataku dronów.

Białoruscy partyzanci przez 2 tygodnie prowadzili zwiad lotniczy na lotnisku wojskowym Maczuliszcze przy pomocy zakupionych w sklepie dronów cywilnych - informują dywersanci z organizacji Bypol, gromadzącej byłych pracowników organów ścigania przeciwnych dyktaturze Łukaszenki.

Podczas jednej z udanych operacji rozpoznawczych dron nie tylko wleciał w chroniony obszar wskazanego lotniska, przeleciał w pobliżu rosyjskiego samolotu wojskowego AWACS A-50U, ale nawet wylądował na jego stacji radarowej („antenie”).

Czytaj więcej

Białoruscy partyzanci uszkodzili rosyjski A-50. Po akcji wyjechali z kraju