W rocznicę rozpoczęcia wielkiej wojny Ukraina dostała pierwsze wyczekiwane czołgi niemieckiej produkcji. Składający niezapowiedzianą wizytę w Kijowie premier Mateusz Morawiecki zapowiedział też w piątek inną pomoc militarną.

„Rok po rozpoczęciu rosyjskich działań wojennych premier Mateusz Morawiecki udał się do Kijowa żeby dać jasny i wymierny sygnał dalszego wsparcia w obronie Ukrainy przed Rosją” - ogłosił wcześniej w mediach społecznościowych rzecznik rządu Piotr Müller.

Czytaj więcej

Pierwsze polskie leopardy w Kijowie, będą i z innych krajów

Ołeksij Reznikow, minister obrony narodowej Ukrainy, miał okazję wejść do wnętrza jednego z czołgów Leopard, które z Polski trafiły już na Ukrainę. Zapytany o wrażenia odparł: „Przepraszam, gdzie jest droga na Moskwę?”. Nagranie szybko stało się wiralem w sieci.

Na Ukrainę ma trafić batalion czołgów Leopard 2A4, w skład którego wejdzie 14 maszyn, które przekaże Polska, 8 przekazanych przez Norwegię i 4 czołgi z Kanady. Hiszpania zadeklarowała od 6 do 10 czołgów, Finlandia ma przekazać trzy maszyny.

Niemcy zapowiedziały w piątek, że dostarczą Ukrainie cztery dodatkowe główne czołgi bojowe Leopard 2 A6. Decyzję ogłosiło niemieckie Ministerstwo Obrony po wspólnej decyzji szefa resortu Borisa Pistoriusa i jego doradców wojskowych. Zgodnie z decyzją, cztery czołgi będą pochodzić z magazynów Bundeswehry. Tym samym Niemcy dostarczą Ukrainie 18 czołgów bojowych zamiast 14, o których wcześniej informowano.

Także premier Szwecji Ulf Kristersson potwierdził w piątek, że jego kraj wyśle Ukrainie czołgi Leopard 2. Chodzi o liczbę do 10 czołgów typu 2A6 i 2A5. Z kolei Lizbona przekaże Kijowowi w marcu trzy własne czołgi Leopard 2.