Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski oddaje hołd Ukraińcom, którzy zginęli na wojnie.
Ministerstwo obrony Rosji twierdzi, że po ostatnich natarciach rosyjska armia zajęła bardziej wysunięte pozycje na froncie w obwodzie zaporoskim.
Ukraińska armia nazywa te doniesienia "przesadzonymi".
Od czasu ukraińskiej kontrofensywy w obwodzie charkowskim i na południu Ukrainy późnym latem i jesienią 2022 roku, Rosjanie koncentrują swoje wysiłki na zajęciu całego terytorium obwodu donieckiego. Na innych odcinkach frontu - po wyparciu Rosjan przez ukraińską armię z obwodu charkowskiego i po wycofaniu się Rosjan z Chersonia oraz całego zachodniego brzegu Dniepru, w obwodzie chersońskim, sytuacja się ustabilizowała, a Rosjanie zaczęli umacniać swoje linie obronne.
Rosjanie próbują podejmować działania ofensywne w obwodzie zaporoskim, intensywniej korzystając z lotnictwa
Teraz do intensywniejszych ostrzałów poza frontem w Donbasie dochodzi w momencie, gdy władze Ukrainy alarmują, że Rosja może przygotowywać się do kolejnej dużej ofensywy.
Ołeksader Staruch, gubernator obwodu zaporoskiego napisał w sobotę na swoim kanale w serwisie Telegram, że rosyjskie ataki mają na celu "wybadanie ukraińskiej obrony".
W ciągu doby obwód zaporoski miał zostać ostrzelany 166 razy, w tym 113 razy ostrzelano tereny zamieszkane przez cywilów. W wyniku ostrzału jedna osoba zginęła - podają władze obwodu zaporoskiego.
Jednocześnie Jewhen Jerin, rzecznik Sił Zbrojnych w obwodzie zaporoskim w rozmowie z ukraińskim nadawcą publicznym Suspilne zapewnił, że Rosjanie - wbrew twierdzeniom rosyjskiego resortu obrony - niczego nie zajęli. - Wszystkie ich ataki zostały odparte, wróg poniósł straty - mówił.
Ukraiński Sztab Generalny podaje, że Rosjanie próbują podejmować działania ofensywne w obwodzie zaporoskim, intensywniej korzystając z lotnictwa. W sobotę 25 miejscowości w obwodzie miało zostać ostrzelanych przez Rosjan.
Z kolei obwód sumski został ostrzelany 115 razy w ciągu doby - podaje gubernator tego obwodu, Dmytro Żywicki.
W wyniku ostrzału ranny został 17-letni mieszkaniec obwodu sumskiego. Uszkodzona została pewna liczba budynków mieszkalnych i obiektów infrastruktury.
Ołeh Żdanow, analityk wojskowy z Kijowa twierdzi, że zwiększona intensywność ostrzału obwodu sumskiego to "test" prowadzony przez Rosję. Jak dodał Rosjanie w przeszłości podejmowali próby ataków na tym odcinku, ale wszystkie zostały odparte.
Obwód sumski graniczy z rosyjskim obwodem biełgorodzkim, jest położony na północ od obwodu charkowskiego.