Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, dziękuje obrońcom Sołedaru.
Na krótko przed jesiennymi wyborami w 2022 r. kongresmen Kevin McCarthy z Kalifornii, przyszły przewodniczący Izby Reprezentantów, ostrzegł: gdyby Republikanie przejęli kontrolę nad Kongresem, Ukraina mogłaby nie móc liczyć na dalsze wsparcie finansowe ze strony Stanów Zjednoczonych .
Nowa ankieta CBS News/YouGov, której wyniki opublikowano w tym tygodniu – pierwsza, która badała tę kwestię od grudniowego wystąpienia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego przed Kongresem – zdaje się ilustrować te tendencję.
Czytaj więcej
Pierwszy raz od 100 lat partii mającej większość w Izbie Reprezentantów nie udało się wybrać spikera. Zwolennicy Trumpa wysadzają państwo.
Pomimo apelu Zełenskiego o amerykańską determinację, pokazuje, że niewielka większość członków Partii Republikańskiej – 52 proc. do 48 proc. – chce, aby zaprzestać dalszego finansowania Ukrainy.
Na początku wojny poparcie dla Ukrainy było kwestią zdecydowanie ponadpartyjną.
Następnie odsetek republikanów, którzy twierdzili, że Stany Zjednoczone robią dla Ukrainy "za dużo", gwałtownie wzrósł - od jednocyfrowego krótko po rozpoczęciu wojny w lutym do 48 procent w ankiecie "Wall Street Journal" opublikowanej wkrótce po komentarzach McCarthy'ego.
Oprócz sondażu CBS/YouGov, ankieta przeprowadzona dla Chicago Council on Global Affairs w listopadzie wykazała, że do 55 proc. zmalał odsetek republikanów twierdzących, że Stany Zjednoczone powinny udzielić Ukrainie pomocy wojskowej (spadek z 80 procent w marcu i 68 procent w lipcu), a do 50 procent tych, którzy uważają, że Kijów powinien otrzymać pomoc gospodarczą (spadek z 74 procent w marcu i 64 procent w lipcu).
Sondaże pokazały też większy pesymizm republikanów co do zdolności Ukrainy do wygrania wojny i większą chęć ustępstw wobec Rosji w imię jej zakończenia.
Ta sama ankieta dała respondentom wybór między wspieraniem Ukrainy tak długo, jak to będzie konieczne, a nawoływaniem do zawarcia umowy, „nawet jeśli oznacza to utratę części terytorium przez Ukrainę”. Republikanie wybierali tę drugą opcję w stosunku 63 proc. do 33 proc. Jeszcze w listopadzie wybierali opcję pomocy "tak długo, jak to konieczne" w stosunku 50 proc, do 46.