Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 317

Grupa rosyjskich hakerów, znana jako Cold River, ostatniego lata zaatakowała trzy amerykańskie laboratoria, które zajmują się badaniami jądrowymi.

Między sierpniem a wrześniem, gdy prezydent Władimir Putin zapowiadał, Rosja byłaby gotowa użyć broni nuklearnej do obrony swojego terytorium, Cold River zaatakowali trzy laboratoria: Brookhaven (BNL), Argonne (ANL) i Lawrence Livermore National Laboratories (LLNL).

Po analizie zapisów okazało się, że hakerzy tworzyli fałszywe strony logowania dla każdej instytucji i wysyłali e-maile do naukowców zajmujących się energią jądrową w celu zmuszenia ich do ujawnienia haseł.

Reuters nie był w stanie ustalić, dlaczego laboratoria były celem ataków ani czy jakakolwiek próba włamania się powiodła.

Według badaczy cyberbezpieczeństwa i zachodnich wysokich urzędników  firma Cold River nasiliła swoją kampanię hakerską przeciwko sojusznikom Kijowa od czasu inwazji na Ukrainę.

Cyfrowy atak na amerykańskie laboratoria miał miejsce, gdy eksperci ONZ wkroczyli na kontrolowane przez Rosję terytorium Ukrainy, aby przeprowadzić inspekcję największej elektrowni atomowej w Europie. Mieli za zadanie ocenić ryzyko niszczycielskiej katastrofy, która może być konsekwencją ciężkiego ostrzału w pobliżu elektrowni.