Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówi, że Rosjanie zamierzają prowadzić długotr...
Rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji, gen. Igor Konaszenkow, w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej poinformował, że w ataku na szkołę w Makiejewce zginęło 63 żołnierzy. Budynek miał zostać ostrzelany przy użyciu wyrzutni rakiet HIMARS - na tymczasowe koszary miały spaść dwie rakiety (dwie inne zostały zestrzelone - podają Rosjanie).
Makiejewka w zasięgu ukraińskich wojsk rakietowych
Rosyjscy blogerzy wojskowi twierdzą, że do masakry w Makiejewce doszło w dużej mierze dlatego, że w budynku, w którym skoszarowano żołnierzy, znalazł się też skład amunicji - pomimo że rosyjskie dowództwo wiedziało, że Makiejewka znajduje się w zasięgu ukraińskich wojsk rakietowych.
Oficjalnie strona ukraińska nie potwierdziła ataku na Makiejewkę, nie wspominał też o tym w swoim poniedziałkowym, wieczornym wystąpieniu, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Czytaj więcej
Półtora miesiąca po wyzwoleniu mieszkańcy opuszczają Chersoń, bez przerwy ostrzeliwany przez rosyjską artylerię. Ukraińcy odpowiadają pod Donieckiem.
W raporcie Sztabu Generalnego armii Ukrainy opublikowanym wieczorem pojawiła się jedynie informacja o "uderzeniu na zgrupowanie rosyjskich wojsk i sprzętu wojskowego" w Makiejewce. W raporcie nie pojawia się żadna informacja o stratach wśród rosyjskich żołnierzy - można jedynie przeczytać, że w czasie ataku zniszczono 10 jednostek sprzętu wojskowego.
Pojawiające się w mediach społecznościowych nagrania, które miały dokumentować zniszczenia w Makiejewce pokazują, że budynek zmienił się w dymiącą kupę gruzów.
Część poległych mieli stanowić rosyjscy rezerwiści z obwodu samarskiego - poinformował rosyjskie media jego gubernator.
Kto wpadł na pomysł, aby skoszarować dużą liczbę żołnierzy w jednym budynku, gdy nawet głupiec rozumie, że nawet, gdyby ostrzelano go z artylerii, byłoby wielu rannych lub zabitych?
- Są ranni, są zabici - mówił o żołnierzach z obwodu samarskiego cytowany przez TASS gubernator Dmitrij Azarow.
"Ukarać winnych, albo państwo jest skończone"
Igor Girkin, były dowódca separatystów na wschodniej Ukrainie, który jest obecnie jednym z najbardziej wpływowych rosyjskich blogerów wojskowych napisał, że setki żołnierzy zginęło lub zostało rannych w wybuchu. Według niego na terenie koszar składowano amunicję, a zlokalizowany w jego rejonie sprzęt wojskowy był niezamaskowany.
"To co stało się w Makiejewce jest straszne. Kto wpadł na pomysł, aby skoszarować dużą liczbę żołnierzy w jednym budynku, gdy nawet głupiec rozumie, że nawet, gdyby ostrzelano go z artylerii, byłoby wielu rannych lub zabitych?" - pyta na swoim kanale w serwisie Telegram inny wpływowy bloger wojskowy, Archanioł Specnaz Z. Jego konto obserwuje na Telegramie 700 tysięcy osób.
Niezadowolenia nie kryją rosyjscy parlamentarzyści.
Grigorij Karasin, senator i były wiceszef MSZ domaga się zemsty na Ukrainie i jej sojusznikach z NATO, a także "dokładnej analizy wewnętrznej"
Siergiej Mironow, były przewodniczący Senatu, chce wyciągnięcia odpowiedzialności karnej wobec urzędników, którzy "pozwolili na zgromadzenie żołnierzy w niechronionym budynku" i "wszystkich wyższych władz, które nie zapewniły odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa".
Andriej Miedwiediew, wiceprzewodniczący moskiewskiej Dumy i prokremlowski dziennikarz stwierdził, że władze - cywilne i wojskowe - muszą cenić życie Rosjan.
"Każda osoba jest wielkiej wartości - dlatego trzeba karać za głupie straty personelu, jak za zdradę ojczyzny - albo państwo jest skończone" - napisał Miedwiediew na swoim kanale w serwisie Telegram.