Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
W mieście znajduje się rosyjska baza lotnicza, położona około 730 km na południowy wschód od Moskwy i setki kilometrów od Ukrainy,
Agencja TASS poinformowała, powołując się na rosyjskie Ministerstwo Obrony, że w wyniku upadku wraku drona zginęło trzech wojskowych.
"Ukraiński bezzałogowy statek powietrzny został zestrzelony na małej wysokości podczas zbliżania się do lotniska wojskowego Engels w obwodzie saratowskim" - przekazano.
"W wyniku upadku wraku drona śmiertelnie ranni zostali trzej rosyjscy żołnierze personelu technicznego, którzy przebywali na lotnisku" - dodano.
"Nie było żadnych sytuacji alarmowych w dzielnicach mieszkalnych miasta (Engels)" - przekazał gubernator regionu Roman Busargin. "Nie ma absolutnie żadnego zagrożenia dla mieszkańców... Obiekty infrastruktury cywilnej nie zostały uszkodzone" - dodał.
5 grudnia doszło tam do dwóch potężnych eksplozji, które uznano za atak ukraińskich dronów.
Kijów oficjalnie nie przyznał się do odpowiedzialności za ataki na bazę lotniczą, ale ukraińscy urzędnicy komentowali wybuchy w mediach społecznościowych.
Bombowce dalekiego zasięgu Tu-95, które Rosja stacjonuje w Engels, stanowią istotny element strategicznego arsenału jądrowego Rosjan. Bombowce były wykorzystywane do udziału w uderzeniach rakietami manewrującymi przeciwko Ukrainie.