Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 303

Antonow, cytowany przez TASS mówił, że "dziś nikt nie kryje prawdziwych celów Białego Domu w polityce wobec nas".

- Na wszystkich kanałach telewizyjnych, w wypowiedziach politycznych komentatorów mówi się o potrzebie zintensyfikowania wojny zastępczej USA przeciwko Federacji Rosyjskiej - stwierdził dyplomata.

- Pozwólcie mi przypomnieć widzom, że wojna zastępca oznacza wojnę toczoną przez agenta, przez popleczników. Właśnie to Amerykanie robią na terytorium Ukrainy - ocenił Antonow.

Czytaj więcej

Miedwiediew o limicie cen na gaz: Europejczycy biednieją, wesołych świąt

- Podkreślamy, że ryzyko starcia między dwoma mocarstwami (Rosją a USA) jest wysokie - ostrzegł.

Antonow mówił też, że Rosja "nadal będzie starać się zapewnić, by obawy Rosjan w kwestii bezpieczeństwa ich kraju nie były ignorowane, by były słyszane z perspektywą wspólnej pracy na rzecz ich rozwiązania".

Skupiają się na wojnie, na śmierci zwykłych żołnierzy, na dalszym wiązaniu ukraińskiego reżimu z potrzebami USA

Anatolij Antonow o władzach USA i Ukrainy

Ambasador dodał, że dialog między Moskwą a Waszyngtonem znajduje się obecnie na etapie "epoki lodowcowej".

- Rosyjska ambasada nadal musi działać w atmosferze wrogości i nieufności - mówił również.

Antonow ocenił, że wizyta prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w USA świadczy o tym, że ani Waszyngton, ani Kijów nie są "gotowi na pokój".

- Skupiają się na wojnie, na śmierci zwykłych żołnierzy, na dalszym wiązaniu ukraińskiego reżimu z potrzebami USA - podsumował dyplomata.