Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 294

- Podstawowym zadaniem jest ochrona mieszkańców ŁRL i DRL (skróty oznaczające Ługańską Republikę Ludową i Doniecką Republikę Ludową, separatystyczne republiki istniejące na terenie ukraińskiego Donbasu, których nie uznaje społeczność międzynarodowa, a które - pod koniec września - zostały nielegalnie anektowane przez Rosję - red.). Widzimy trudną sytuację w Doniecku i nasza armia koncentruje się przede wszystkim na tym, oczywiście. Specjalna operacja wojskowa (tak władze Rosji określają wojnę na Ukrainie - red.) trwa - stwierdził Pieskow.

Rzecznik Kremla odpowiedział w ten sposób na pytanie o słowa Denisa Puszylina, przywódcy separatystów z obwodu donieckiego, który mówił, że "Czernihów i Odessa powinny zostać wyzwolone" (w rzeczywistości - zajęte i okupowane - red.).

Czytaj więcej

Wyrzutnie Patriot dla Ukrainy? Nieoficjalnie: USA finalizują sprawę

- Wszystko zależy od woli obywateli, od woli ludu - dodał Pieskow.

Rzecznik Kremla nie chciał z kolei komentować doniesień amerykańskich mediów mówiących o tym, że na Ukrainę mogą trafić amerykańskie baterie systemów Patriot.

- Nie komentuję tego jeszcze, ponieważ to doniesienia medialne. W naszych czasach, doniesienia medialne są niewiarygodne, więc poczekamy na oficjalną informację - powiedział Pieskow.

Jednocześnie rzecznik Kremla zgodził się ze zdaniem Dmitrija Miedwiediewa, zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji, byłego prezydenta Rosji, który mówił, że jeśli zestawy Patriot na Ukrainie staną się legalnym celem dla Rosji.

- Z pewnością - przyznał.