Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 282

Kliczko, w czasie Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa, wzywał też mieszkańców, aby rozważyli przeniesienie się do przyjaciół na przedmieściach ukraińskiej stolicy, jeśli mają taką możliwość.

Mer Kijowa ostrzegł, że temperatury w domach mogą spaść drastycznie w przypadku "blackoutu i zniszczenia infrastruktury krytycznej oraz całkowitego braku prądu, dostaw wody i ciepła".

- Temperatura w mieszkaniach może nie różnić się bardzo od temperatury na zewnątrz - powiedział Kliczko. Obecnie, w Kijowie, temperatura spadła do poziomu minus 4 stopni Celsjusza.

Czytaj więcej

USA namawiają kraje Bliskiego Wschodu, by oddały Ukrainie zestawy NASAMS

- Wzywam mieszkańców... aby zgromadzili zapis wody technicznej, wody pitnej, żywności z długą przydatnością do spożycia, ciepłych ubrań - mówił mer ukraińskiej stolicy.

Kliczko mówił też, że jeśli dojdzie do przerwy w dostawach ciepła lub wody trwającej 12-14 godzin przy temperaturze minus 5 stopni Celsjusza, wówczas miasto będzie musiało wypompować wodę z miejskiego systemu grzewczego, aby zapobiec jego uszkodzeniu.

Temperatura w mieszkaniach może nie różnić się bardzo od temperatury na zewnątrz

Witalij Kliczko, mer Kijowa

- Nie będziemy w stanie przywrócić działania tego systemu do wiosny i to będzie duże wyzwanie - przyznał.

W związku z tym Kliczko zaapelował do mieszkańców, aby rozważyli przeniesienie się do przyjaciół lub krewnych, którzy mają domy na przedmieściach Kijowa.

Tymczasem szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, bronił w czwartek ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną, mówiąc, że Rosja atakuje cele cywilne na Ukrainie, aby przeciwdziałać napływowi zachodniej broni do tego kraju. Nie wyjaśnił jednak związku między atakami a wsparciem militarnym Zachodu dla Ukrainy.

- Wyłączamy obiekty energetyczne, które pozwalają na pompowanie zabójczej broni na Ukrainę, by zabijać Rosjan. Nie mówcie, że USA i NATO nie są uczestnikami tej wojny - są bezpośrednimi uczestnikami - dodał Ławrow.