Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 273

O ostrzale Kijowa poinformowano po tym, jak w niemal całej Ukrainie rozległ się alarm powietrzny.

Administracja wojskowa Kijowa informowała, że w mieście trafiony został obiekt infrastruktury.

Teraz, jak czytamy we wpisie na Telegramie, w wyniku ostrzelania stolicy Ukrainy zginęło co najmniej dziewięć osób, a osiem zostało hospitalizowanych.

Czytaj więcej

Ukraina tworzy "ośrodki niezwyciężoności", by zapewnić ciepło zimą

Kijowska administracja wojskowa podaje, że w Kijowie dochodzi obecnie do awaryjnych wyłączeń prądu, "Harmonogram stabilizacyjnych wyłączeń prądu nie funkcjonuje" - głosi komunikat.

Witalij Kliczko, mer Kijowa poinformował, że w związku z ostrzałem w stolicy Ukrainy wstrzymano dostawy wody.

W obwodzie kijowskim nie ma obecnie dostaw prądu - wynika z wpisu gubernatora obwodu kijowskiego na jego kanale w serwisie Telegram.

Tymczasem komendant policji obwodu kijowskiego, Andrij Niebytow ogłosił na swoim kanale w serwisie Telegram, że w wyniku ataku rakietowego na obwód kijowski trafiony został wielopiętrowy budynek, w którym wybuchł pożar.

Ołeksij Kułeba, gubernator obwodu kijowskiego napisał na Telegramie, że w obwodzie kijowskim "atakowane są budynki mieszkalne i krytyczna infrastruktura".

Atak rakietowy na obiekty infrastruktury krytycznej trwa też w Winnicy.

O ataku na Winnice pisze szef winnickiej administracji wojskowej, Serhij Borzow, na swoim kanale w serwisie Telegram.

"Obwód winnicki jest pod ostrzałem - obiekty infrastruktury krytycznej! Zostańcie w schronach" - napisał gubernator obwodu.

Po rosyjskim ataku rakietowym prądu nie ma w całym Lwowie - napisał z kolei mer Lwowa, Andrij Sadowy. "Całe miasto bez prądu. Czekamy na dodatkowe informacje od ekspertów ds. energetyki. Mogą być przerwy w dostawach wody. Zostańcie w schronach" - napisał mer.

W miastach Żytomierz i Chmielnicki, w wyniku ataku rakietowego przeprowadzonego przez Rosję na obiekty infrastruktury krytycznej, nie ma obecnie prądu ani ogrzewania. Mer Chmielnickiego, Ołeksandr Simczyszyn pisze, że miasto jest całkowicie odcięte od dostaw prądu.

Prądu pozbawiony jest też Charków. O wstrzymaniu dostaw prądu do miasta, po środowym ataku rakietowym Rosji, informuje mer Charkowa, Ihor Terechow. Z wpisu Terechowa na Telegramie wynika, że obecnie trwa ewakuacja pasażerów metra, a pojazdy elektryczne poruszające się po Charkowie zastępują dodatkowe autobusy spalinowe.

Zastępca szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Kyryło Tymoszenko, napisał na swoim kanale w serwisie Telegram, że "rosyjscy terroryści próbują zniszczyć obiekty dostarczające energię". "Dziś eksplozje słychać w różnych częściach kraju" - dodał. Tymoszenko wezwał mieszkańców do pozostania w schronach i do tego, by nie ignorować alarmów powietrznych.

Tymoszenko w nagraniu umieszczonym na Telegramie mówi o trafieniu przez Rosjan w budynek mieszkalny w Wyszogrodzie, w obwodzie kijowskim.

Ok. godziny 14:15 pojawiła się informacja, że alarm powietrzny dla Ukrainy został odwołany.

Ukrenergo, ukraiński operator sieci energetycznej, na swoim profilu na Facebooku pisze o przerwach w dostawach prądu na całej Ukrainie. "Trafione zostały obiekty infrastruktury energetycznej" - pisze o skutkach środkowych ataków spółka.

O odłączeniu reaktorów co najmniej dwóch elektrowni atomowych na Ukrainie informują na swoich kanałach w serwisie Telegram Serhij Hamalij, gubernator obwodu chmielnickiego oraz deputowany do Rady Najwyższej, Ołeksij Honczarenko.

Czytaj więcej

Ukraina: Elektrownie jądrowe odłączone od sieci energetycznej

Rosja prowadzi ataki na obiekty infrastruktury krytycznej na Ukrainie od 10 października. W wyniku ataków uszkodzone miało zostać ok. 50 proc. infrastruktury energetycznej Ukrainy.