Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę.
Optymizm brytyjskich polityków wynika z ostatnich sukcesów Ukrainy, a nie z konkretnych danych wywiadowczych. Wysokie rangą źródło w brytyjskim rządzie powiedziało w rozmowie z "The Times", że jeśli sukcesy Ukrainy będą kontynuowane, siły rosyjskie zostaną wyparte z Donbasu na terytorium Rosji do końca roku.
Jednocześnie zwrot Krymu, który Rosja zaanektowała w 2014 roku, będzie trudniejszy i ma przynieść znaczne straty militarne. Również rozmówcy "The Times" nie widzą żadnych przesłanek, które wskazywałyby na to, że działania wojenne zostaną wstrzymane zimą.
Były dowódca sił USA w Europie Ben Hodges podziela nieoficjalny pogląd brytyjskiego rządu. - Na podstawie wszystkiego, co widzimy, wrażenie jest takie, że jest to załamanie (sił rosyjskich), przynajmniej w Donbasie, i wierzę, że Rosjanie zostaną zepchnięci z powrotem za linię z 23 lutego przed końcem roku - powiedział.
Czytaj więcej
- Hitler nie użył broni chemicznej, bo nie miał czasu. Putin nie użyje broni jądrowej, jeśli zabraknie mu czasu - uważa Michaił Chodorkowski.
Jeśli chodzi o Krym, Hodges uważa, że walki mogą trwać do lata 2023 roku ze względu na większą siłę sił rosyjskich w pobliżu półwyspu. Jednocześnie zdobycie Chersonia pozwoliłoby Ukrainie na uderzenie w cele wojskowe na Krymie za pomocą otrzymanych z Zachodu wyrzutni rakietowych.
Jednak inni analitycy wojskowi, z którymi rozmawiał "The Times", ostrzegali, że sukcesy Ukrainy nie są tak jednoznaczne i mimo utraty inicjatywy Rosja nadal utrzymuje znaczne siły na okupowanych terenach Ukrainy, zwłaszcza w Donbasie.
Jak poinformowano, ambasador USA na Ukrainie Brigitte Brink nie oczekuje szybkiego zakończenia wojny, ale zapewniła, że Stany Zjednoczone są gotowe wspierać Ukrainę przez długi czas.