Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 212

Berlusconi, którego partia Forza Italia wchodzi w skład prawicowej koalicji zmierzającej po władzę we Włoszech (wybory w tym kraju odbędą się 25 września), znany jest z bliskich relacji z Putinem.

Wypowiadając się w czwartek na antenie telewizji RAI były premier Włoch stwierdził, że "Putin został popchnięty przez rosyjskie społeczeństwo, swoją partię, swoich ministrów do rozpoczęcia specjalnej operacji" na Ukrainie. Berlusconi użył przy tym terminu, który władze Rosji określają na nazwanie wojny z Ukrainą (tzw. specjalna operacja wojskowa).

Czytaj więcej

Scholz pod presją koalicjantów SPD. Chcą dostaw broni ciężkiej dla Ukrainy

Berlusconi przekonywał też, że rosyjski plan przewidywał zajęcie Kijowa "w tydzień", usunięcie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i zastąpienie go "rządem przyzwoitych ludzi" po czym wycofanie się "w ciągu kolejnego tygodnia".

- Nie rozumiałem nawet dlaczego rosyjskie wojska pojawiły się w innych częściach Ukrainy, skoro chodziło tylko o uderzenie w rejonie Kijowa - stwierdził.

Forza Italia Berlusconiego wchodzi w skład koalicji, która ma rządzić Włochami

Wojna Rosji z Ukrainą trwa od siedmiu miesięcy. 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę z trzech stron, w tym z terytorium Białorusi. Obecnie na okupowanych ziemiach Ukrainy rozpoczęły się referenda ws. ich aneksji do Rosji.

Berlusconi mówił też w RAI, że do inwazji Rosji na Ukrainę doszło w związku z apelami separatystów, którzy poprosili Putina, by wziął ich w obronę.