"Rejon lotniska w mieście Batken (stolica obwodu batkeńskiego) i obiekty na przedmieściach miasta znalazły się pod ostrzałem wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet Tadżykistanu" - czytamy w raporcie Komitetu.
Według Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu w mieście Batken doszło do uszkodzeń infrastruktury cywilnej.
Ostrzał terytorium Kirgistanu miał zacząć się o 6 czasu lokalnego (2 czasu polskiego). Z komunikatu kirgiskiej służby granicznej wynika, że Tadżycy zaczęli wówczas ostrzeliwać infrastrukturę kirgiskich pograniczników oraz pozycje Kirgizów z broni ręcznej.
Czytaj więcej
Kirgiski posterunek graniczny miał zostać ostrzelany z terytorium Tadżykistanu - podaje służba graniczna Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodo...
O 6:30 czasu lokalnego (2:30 czasu polskiego) miał rozpocząć się ostrzał moździerzowy w rejonie odpowiedzialności posterunku granicznego w Kok-Tash.
Siły Kirgistanu odpowiedziały ogniem.
Tyle osób miało zostać rannych w starciach na granicy Kirgistanu z Tadżykistanem
Kirgistan zarzuca Tadżykistanowi "naruszenie zawartych wcześniej porozumień i zdradzieckie atakowanie granicznej i cywilnej infrastruktury wzdłuż granicy w obwodzie batkeńskim". Według służby granicznej Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu starcia na granicy trwają, a Tadżykistan używa czołgów, transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty, moździerzy, a także wyrzutni rakiet i lotnictwa.
Według najnowszych danych rannych w starciach zostało 31 osób.
W środę rano doszło do wymiany ognia na granicy Kirgistanu z Tadżykistanem, w wyniku czego dwóch kirgiskich strażników granicznych i trzech cywilów, w tym 11-letnie dziecko, zostało rannych.
Po incydencie granicznym doszło do rozmów między władzami Kirgistanu a Tadżykistanu, które poskutkowały wycofaniem sił na granicy do miejsc stałej dyslokacji.
Zarówno Tadżykistan, jak i Kirgistan, są sojusznikami Rosji. W obu krajach znajdują się bazy rosyjskiej armii.