Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 201

Liam Byrne był w weekend  Kijowie, gdzie spotkał się z prezydentem Zełenskim.

We wpisie w mediach społecznościowych Byrne wezwał do podjęcia szeregu kroków w celu wsparcia ukraińskiej ofensywy mającej na celu odebrania ziemi agresorowi.

Nawoływał m.in. do „zwiększenia presji na rosyjskie elity" poprzez ogłoszenie Jednej Rosji, partii obecnie rządzącej,  za organizacją terrorystyczną i ściganie jej za zbrodnie wojenne.

Byrne wzywa, by Jedną Rosję traktować tak, jak ETA, Hamas czy Hezbollah.

Uważa też, że Ukraina toczy wojnę z konieczności, a nie jak Rosja, wojnę z wyboru. Wielu Ukraińców postrzega ten konflikt jako wojnę o niepodległość i dlatego, mimo hipotetycznej przewagi militarnej Rosji, Ukraina może zmobilizować znacznie więcej zasobów niż Rosja.

A Rosja, według Byrne'a, traci swoją potęgę, bo "krępuje ją chroniczny strach przed porażką i kultura piętnująca błędy".