Żołnierze z pułku Azow bronili zbombardowanego doszczętnie Mariupola aż do drugiej połowy maja. Walcząc w podziemiach zakładu metalurgicznego Azowstal, spowolnili rosyjską ofensywę na południu, co pozwoliło ukraińskim siłom skupić się na obronie atakowanego od północnej strony Kijowa. Wówczas mówiło się, że Rosjanie użyli wobec obrońców Mariupola każdej swojej broni, poza nuklearną. Zdjęcia rannych i okaleczonych, ale wciąż walczących w podziemnych tunelach żołnierzy publikowały wówczas wszystkie światowe media. Jak potoczył się ich los?