Ołeksij Hromow, zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, podczas czwartkowej konferencji prasowej został zapytany o prawdopodobieństwo ponownego ataku wroga na Kijów. Generał odparł, że na dziś nie zaobserwowano takiej aktywności.

- Obecnie w kierunku Kijowa nie zidentyfikowano żadnych oznak formowania grup ofensywnych. Teraz wróg zaangażował prawie wszystkie swoje siły lądowe w zbrojną agresję przeciwko naszemu państwu – powiedział Hromow.

Jednocześnie, według generała, nie można wykluczyć, że taka ofensywa jest możliwa w określonych warunkach i po podjęciu decyzji politycznej.

Czytaj więcej

Macron, Scholz i Draghi w Kijowie: Popieramy kandydaturę Ukrainy do UE

- Niewykluczone, że w przypadku decyzji politycznej ich siły zbrojne zostaną uzupełnione, przeprowadzona zostanie tajna lub otwarta mobilizacja. W takim przypadku nie wykluczamy, że przeciwnik może stworzyć odpowiednie jednostki wojskowe, prowadzić koordynację bojową i tworzyć grupy do ataku na innych terenach, w tym na Kijów. Ale to wymaga warunków i czasu - powiedział przedstawiciel Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych.

24 lutego Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę i już tego samego dnia zajęła część obwodu kijowskiego, zbliżając się do stolicy. Na przełomie marca i kwietnia ukraińscy obrońcy wyzwolili obwód kijowski z rąk rosyjskich najeźdźców.