Rosyjskie MSZ ostrzegło Zachód w czwartek, że cyberataki na jej infrastrukturę mogą prowadzić do bezpośredniej konfrontacji wojskowej, a próby rzucenia wyzwania Moskwie w sferze cybernetycznej spotkają się z "ukierunkowanymi środkami zaradczymi".

Ostrzeżenie pojawiło się po tym, jak w weekend włamano się na stronę rosyjskiego Ministerstwa Mieszkalnictwa, a wyszukiwanie w Internecie dawało wyniki w postaci hasła  „Chwała Ukrainie” w języku ukraińskim.

Odpowiedzialnością za cyberataki Moskwa obarczyła Stany Zjednoczone.

Czytaj więcej

Zełenski nałożył sankcje na rosyjską wierchuszkę i 236 uczelni

W oświadczeniu wydanym przez szefa ministerstwa ds. międzynarodowego bezpieczeństwa informacji stwierdzono, że Waszyngton „celowo obniża próg bojowego wykorzystania” IT.

"Militaryzacja przestrzeni informacyjnej przez Zachód i próby przekształcenia jej w arenę konfrontacji międzypaństwowych znacznie zwiększyły zagrożenie bezpośredniego starcia militarnego z nieprzewidywalnymi konsekwencjami” – napisano.

Prezydent Władimir Putin powiedział w maju, że liczba cyberataków na Rosję dokonywanych przez zagraniczne „struktury państwowe” wzrosła kilkakrotnie i wezwał kraj do wzmocnienia bezpieczeństwa IT.