- Sytuacja była krytyczna od dłuższego czasu, a teraz robi się gorzej - sprecyzował Werszynin.
- Od dwóch dni rosyjscy żołnierze szturmują zakłady, spychają obrońców ze wsparciem lotnictwa, artylerii i ciężkiej broni - relacjonował obrońca Mariupola.
- Ponosimy straty, wiele osób jest rannych. Nie jesteśmy w stanie wydostać rannych - dodał.
Czytaj więcej
- Rosjanie wznowili bezpośredni atak na Azowstal w Mariupolu, ponieważ doszli do wniosku, że muszą mieć jakieś zwycięstwo, by mieć co świętować w D...
- Przede wszystkim w schronach na terenie kombinatu wciąż są cywile - podkreślił Werszynin.
- W ostatnim czasie, po ciężkim bombardowaniu Azowstalu, zginęło dwóch cywilów i, jak sądzę, 10 zostało rannych. Teraz nie mamy informacji (o tym) ilu cywilów zginęło, ponieważ nie możemy wyjść i przejść do bunkra, w którym się znajdują - mówił obrońca Mariupola.
Od dwóch dni rosyjscy żołnierze szturmują zakłady, spychają obrońców ze wsparciem lotnictwa, artylerii i ciężkiej broni
Strona ukraińska informuje od dwóch dni, że Rosjanie podjęli szturm na Azowstal, czemu zaprzecza strona rosyjska. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, zarzucił w czwartek Ukraińcom sianie dezinformacji i przekonywał, że rozkaz Władimira Putina, który nakazał odstąpienie od szturmu na Azowstal, nadal obowiązuje.
Tymczasem brytyjskie Ministerstwo Obrony w komunikacie o sytuacji na frontach z 6 maja pisze, że Rosjanie rzeczywiście wznowili szturm na Azowstal, ponieważ chcą go zająć przed 9 maja, tak aby Władimir Putin mógł w Dniu Zwycięstwa ogłosić symboliczny sukces.