- Scenariusze potencjalnego użycia przez Rosję broni atomowej są jasno opisane w rosyjskich dokumentach dotyczących doktryny (wojskowej). Nie przystają one do realizacji zadań w czasie specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie - oświadczył Zajcew.
Byłoby dobrze, gdyby kraje Zachodu, na czele z USA, miały świadomość absolutnej niedopuszczalności eskalacji ich antyrosyjskich działań
Władze Rosji określają mianem "specjalnej operacji wojskowej" pełnowymiarową inwazję na Ukrainę, którą Rosja rozpoczęła 24 lutego.
Zajcew przypomniał, że szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, kilkukrotnie stwierdzał, że Rosja "nigdy nie ustała w staraniach, by osiągnąć porozumienia, które gwarantowałyby, że nikt nie rozpocznie wojny nuklearnej".
Czytaj więcej
- Władimir Putin jest bardziej skłonny do prowadzenia wojny nuklearnej niż zaakceptowania porażki na Ukrainie - powiedziała czołowa propagandzistka...
- Jednocześnie byłoby dobrze, gdyby kraje Zachodu, na czele z USA, miały świadomość absolutnej niedopuszczalności eskalacji ich antyrosyjskich działań, w tym stwarzających nieakceptowalne dla Rosji zagrożenia strategiczne oraz promowania retoryki o fikcyjnym zagrożeniu atomowym ze strony Rosji, wbrew słowom naszych przedstawicieli - dodał przedstawiciel MSZ Rosji.
W jednym z wywiadów Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla mówił, że Rosja mogłaby użyć broni atomowej, gdyby zagrożone było jej istnienie. Z kolei Siergiej Ławrow przestrzegał, że obecnie nie można wykluczyć wybuchu wojny atomowej.