3 maja Rosjanie przeprowadzili liczne ataki rakietowe na cele na całej Ukrainie - w tym w jej zachodniej części. Do ataków użyto co najmniej 18 pocisków manewrujących. Po raz pierwszy od początku wojny rosyjskie rakiety spadły m.in. na Zakarpacie.

Rosyjski resort obrony informując o atakach podkreślił, że ich celem była m.in. infrastruktura wykorzystywana do transportu broni z Zachodu do Donbasu.

Czytaj więcej

3 maja Rosja wystrzeliła przeciw celom na Ukrainie 18 pocisków manewrujących

Kirby, na środowej konferencji prasowej stwierdził, że ataki na podstacje elektryczne, infrastrukturę kolejową i inne cele są próbami do podkopania zdolności Ukrainy w zakresie odtwarzania zdolności bojowej ukraińskich jednostek.

Rzecznik Pentagonu zapewnił jednocześnie, że pomimo takich uderzeń rosyjskiej armii, USA wykorzystają każdą szansę na dostarczenie Ukrainie pomocy wojskowej, w tym systemów uzbrojenia. Kirby podkreślił, że partnerzy Ukrainy mają "wiele sposobów" na transportowanie niezbędnej pomocy wojskowej na Ukrainę.

Ta broń, te zapasy - trafiają do rąk Ukraińców

John Kirby, rzecznik Pentagonu

- Wiemy, że te środki - ta broń, te zapasy - trafiają do rąk Ukraińców - podkreślił Kirby.

Rzecznik Pentagonu zapewnił też, że USA stale zmieniają sposób, w jaki Ukrainie dostarczana jest broń.

4 maja Rosjanie przeprowadzili ataki rakietowe na na Charków, Dniepr, Czerkasy. Pojawiły się też doniesienia o eksplozjach w Mikołajowie i w rejonie browarskim, w obwodzie kijowskim.